Były ambasador Polski na Ukrainie Jerzy Kozakiewicz uważa, że wizyta Wiktora Juszczenki nie ma większego znaczenia dla stanu stosunków polsko-ukraińskich.

Rozmówca Radia Podlasie powiedział, że podpisana przez prezydentów Polski i Ukrainy „mapa drogowa” wzajemnych stosunków również jest bez znaczenia. Były ambasador określił relacje polsko – ukraińskie jako „puste”. Jego zdaniem, rząd Donalda Tuska nie ma pomysłu na politykę wobec Ukrainy i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie coś się zmieniło. Według Kozakiewicza, o braku pomysłu na wzajemne stosunki świadczy brak kontaktów gospodarczych z rozwiniętą przemysłowo wschodnią Ukrainą oraz słabość tak zwanego Projektu wschodniego Unii Europejskiej, do którego Kijów nie przywiązuje wagi. Były ambasador uważa, że w obecnych realiach politycznych Warszawa nie jest w stanie uwolnić Ukrainy ze strefy wpływów rosyjskich, co jest jednym z celów Partnerstwa Wschodniego.

Jerzy Kozakiewicz powiedział, że z błędnej diagnozy orientacji politycznej Ukrainy wynika popieranie przez Polskę tamtejszych środowisk nacjonalistycznych i antypolskich. Dodał, że iluzją jest myślenie o członkostwie Ukrainy w Unii Europejskiej. Jego zdaniem, Polska wybrała Zachód, zaś Ukraina, mimo deklaracji, zwróciła się w stronę Moskwy.

IAR/Kresy.pl



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz