Rosyjski pilot, którego oskarżyła polska prokuratura, może zostać skazany nawet na pięć lat więzienia za zdarzenie jakie miało miejsce rok temu.

Rosyjski pilot chciał wziąć udział w rozgrywanych w Radomiu Mistrzostwach Świata w Akrobacji Samolotowej. Wystartował w swojej maszynie w Czechach, jednak nie zgłosił wcześniej lotu, czego wymagają odpowiednie procedury, a w samolocie miał wyłączone radio. Jego wlot w zamkniętą wówczas przestrzeń powietrzną nad Polską spowodowała ogłoszenie alarmu i poderwanie polskich myśliwców.



Ograniczenia w ruchu powietrznym zostały wprowadzone, aby zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom mających wtedy miejsce w Polsce Światowych Dni Młodzieży, podczas których kraj odwiedził papież Franciszek. Dyżurna para F-16 przejęła pilotowany przez Rosjanina samolot w pobliżu Częstochowy. Dopiero wtedy nawiązano łączność z samolotem. Rosyjski pilot wytłumaczył wtedy stąd, dokąd i w jakim celu leci.

Polskie myśliwce towarzyszyły mu do chwili lądowania na lotnisku aeroklubu w podradomskim Piastowie. Rosyjski pilot został zatrzymany tam przez policjantów i funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Pilot został zwolniony po przesłuchaniu, a sprawę przejęła częstochowska prokuratura. Dopiero teraz postępowanie zakończyło się postawieniem zarzutów. Akt oskarżenia wpłynął do Sądu Rejonowego w Radomiu. Termin pierwszej rozprawy został wyznaczony na koniec września.

Wcześniej, w kwietniu tego roku prokuratura w Częstochowie nie zgodziła się na dobrowolne poddanie się karze ze strony Rosjanina. Rosyjski pilot zaproponował zapłacenie grzywny w wysokości 900 złotych. Za zarzucane mu czyny grozi mu do 5 lat więzienia.

kresy.pl / onet.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz