Upiór nasz najbliższy

Myli się, kto myśli, że wolna jest od tego także polityka. W niej właśnie upiory są silniejsze niż gdziekolwiek.

Serce ustało, pierś już lodowata,



Ścięły się usta i oczy zawarły;

Na świecie jeszcze, lecz już nie dla świata!

Cóż to za człowiek? – Umarły.

Serce ustało, pierś już lodowata– doświadczenie egzystencjalnie, śmierć empirycznie potwierdzona. Ustanie akcji serca było dla naszych przodków (dla nas już niekoniecznie) ostatecznym świadectwem zgonu i nieodwracalności tego porządku, który sprawia, że rzeczy powstają i giną, ludzie rodzą się umierają.

W VIII księdze „Państwa” Platon pokazuje, że państwo idealne jest na tym świecie niemożliwe. Aby zaistniało, musi bowiem powstać. A wszystko, co ma swój początek, ma też koniec. Narodziny przypisują nas automatycznie do śmierci. Wpisują w porządek, z którego nie ma ucieczki.

Serce ustało, pierś już lodowata– z tym nie ma polemiki, nie ma udawania, nasza wyobraźnia nie przyda się już na nic. Nasza bezbronność wobec śmierci jest niekwestionowalna jako jedna z nielicznych prawd, które pozostały.

Te słowa jednak wypowiedzieć można, patrząc na zwłoki, na trupa, na widok, którego chcielibyśmy uniknąć, na coś, czego chciałoby się nie widzieć. Widzieć jednak nietrudno. Dosłowność tego obrazu, przypiętego do naszej kondycji tu i teraz, nie pozwala na polemikę. Coś żyło – nie żyje. Ale czy przestało istnieć?

Na świecie jeszcze lecz już nie dla świata!– trup jest widoczny i ten fakt, ta unikalność wniebowstąpień i wniebowzięć, a powszedniość śmierci oglądanej, ta podpowiedź nieostateczności śmierci…

Śmierć jest wyzwoleniem. Zmarły nie jest już dla świata – prowadzi jakby swoje życie, różne od naszej przyziemnej krzątaniny, wolne od konwencji, uprzejmości i koncesji. Zmarły prowadzi własne życie, na które już nie mamy wpływu i które nie będzie już dopasowane do naszych oczekiwań. Ono ino nie toczy się już przed naszymi oczami, nie jest spektaklem, w którym mielibyśmy jakikolwiek udział. Dlatego to życie umarłego jest tak bardzo odległe i bolesne dla nas. Żadna chrześcijańska konsolacja pogrzebowa nie jest w stanie zniwelować tego bólu, który łączy się ze świadomością oddalenia osoby, którą kochamy. Tu nie chodzi o zanegowanie nadziei zbawienia. To nie o to chodzi. Chodzi o ból, który jest tu i teraz.

Zarazem jednak doświadczenie śmierci przybliża nam zmarłego na nowo. Nie jest tak, jak był wcześniej, nie jest dla nas. Powoli dojrzewamy do myśli, że teraz my jesteśmy bardziej dla niego. Bo dla niego podejmujemy działanie, jakby w jego obecności, pod jego czujnym okiem, w imię miłości, wdzięczności, zobowiązania. W imię porzucenia szczenięcego buntu, który nie ma już sensu.

Cóż to za człowiek? – Umarły.– Od dawna myślę o genialności tego wersu. Stylistyczna doskonałość. Umarły jest człowiekiem, jest osobą i jest wśród nas. Kim jest ten człowiek? To dość częste pytanie. Umarły – rzadka odpowiedź. To jedna z rzeczy, o których nie mówimy na głos. Działamy w obecności zmarłych. Żyjemy w obecności upiorów.

Myli się, kto myśli, że wolna jest od tego także polityka. W niej właśnie upiory są silniejsze niż gdziekolwiek. Choć to niedemokratyczne i niegodne człowieka oświeconego. Ale jeśli polityka ma cokolwiek wspólnego z ojczyzną, tym bardziej odnosić się musi do zmarłych ojców i do tego z najsilniejszych doświadczeń.

Niech to egzystencjalne doświadczenie towarzyszy nam w dalszej lekturze Dziadów. Właśnie od niego musimy zaczynać.

Mateusz Matyszkowicz

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz