Młodzi śladami łagierników

Jak wielu z nas jest w stanie poświęcić kilka miesięcy na ciężką wyprawę przez tajgę, pustynię i góry, aby dowiedzieć się, gdzie leżą granice jego wytrzymałości i strachu, lecz przede wszystkim przypomnieć historię tych, którzy siedemdziesiąt lat wcześniej przemierzyli podobną drogę uciekając z sowieckiego łagru?

Trójkę młodych Polaków, którzy zdecydowali się na taką podróż można znaleźć na kartach książki pt. „Przez dziki Wschód”.



Opublikowana w ubiegłym roku przez Wydawnictwo Literackie książka autorstwa Tomasza Grzywaczewskiego stanowi opowieść o egzotycznej przygodzie, na którą zdecydowała się trójka młodych ludzi, chcących pokonać trasę ucieczki syberyjskich łagierników. Sama historia znana jest szerszej publiczności dzięki filmowi Petera Weira pt. „Niepokonani” (oryginalny tytuł – The Way back).

Obok interesującego opisu podróży i problemów, z którymi musieli zmierzyć się trzej młodzi Polacy (opisu w przeważającej części poświęconego syberyjskiej części wyprawy – fascynacja autora Syberią jest bardzo wyraźna przez całą książkę), znajdziemy w niej rozmyślania na temat historii Polski w XX wieku, a także wiele interesujących faktów i opowieści, którymi przeplatana jest fabuła.

Grzywaczewski przypomina wkład Polaków w zbadanie i opisanie Syberii, próbuje również naszkicować obraz dzisiejszej Polonii na tym obszarze. Książka posiada walor reportażowo-socjologiczny – poprzez historie ludzi, których podróżnicy spotykają na trasie swojej wyprawy oraz opisy rozmów z nimi, autor stara się oddać atmosferę podróży, a zarazem ująć zmiany zachodzące na przestrzeni ostatnich dwóch dekad w tej części świata. Pokazuje rozpad struktury i więzi społecznych na obszarze Syberii po upadku ZSRS (zestawiony z dynamicznym rozwojem zachodniej części Chin, przez którą również wiodła trasa podróży), ale również proste radości, które fundują ubogie życie mieszkańców Syberii. Zgodnie z kanonami opowieści podróżniczej, autor przeplata anegdotami historycznymi i politycznymi opisy trudów wyprawy, miejscowej kuchni, obyczajów oraz klimatu i krajobrazu (z kart książki przebija zachwyt autora nad syberyjską przyrodą).

Książkę szczególnie polecam wszystkim młodym, którzy szukają drogi i inspiracji do rozsądnego, a zarazem jednoznacznego wejścia w dorosłe życie, jak również starszemu pokoleniu pomstującemu (częściowo słusznie) nad bezideowością i słabością dzisiejszej młodzieży. Wielu młodych Polaków chce pamiętać o swojej historii i jest w stanie sporo dla jej upamiętnienia poświęcić. Trzech z nich już poznaliśmy.

Mateusz Kędzierski

Tomasz Grzywaczewski, Przez dziki Wschód, Wydawnictwo Literackie, Warszawa 2012

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz