KUCHARECZKA czyli gawęda kolędowo-adwentowa nr 9

Wszyscy już warzą, skwarzą i pieką. To temat na cały ten tydzień, a zwłaszcza na dziś i na jutro.

Oświadczenie wstępne: w adwencie śpiewamy adwentowo, ale do kolęd się gotujemy. Co czyni autor, zapodając zawczasu płytkę swą właśnie wydaną, której można posłuchać we fragmentach [link=http://www.jacekkowalski.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=159&Itemid=87] którą można zakupić [link=http://www.jacekkowalski.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=128&Itemid=79] albo samemu pośpiewać ze śpiewnika staropolskawego, darmowo do wzięcia w pdf-ie [link=http://www.jacekkowalski.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=49&Itemid=73]

– – – – – – – – – – – – – –

Za Sarmacji w zakonach męskich byli kucharze męscy, a w żeńskich były kucharki. Teraz to się wszystko pokiełbasiło i niemal wszędzie są kucharki, często pozazakonne.

Kiedyś jednak kucharki były wewnątrz-zakonne i należało je dowartościować. Panie karmelitanki dowartościowały, wprowadzając temat kucharzenia do bożonarodzeniowych tekstów pisanych w sylwach i pewno na rekreacjach czytywanych.

W ten sposób kucharzenie klasztorne przyrównano do wyimaginowanego kucharzenia Dzieciątku w Betlejem. Naturalnie, omijamy w tym przypadku kwestię kucharzenia przez św. Józefa czy Matkę Boską (mimo, że się pewnie tym osobiście jednak zajmowali – jak średniowieczne i nowożytne malowidełka wskazują). Tu mamy kucharzenie na zlecenie. Kucharzenie przez siłę profesjonalną, zakonną.

Kucharkę zakonną stawia się więc w pozycji kucharki betlejemskiej: „kuchareczko Jezusowa | Gotujże mu dobrze”. Gotujże – Jezusowi. On zaś nagrodzi ci to kucharzenie „tu w potrzebie, | potem w niebie”.

Jakie dania kuchareczka zaserwuje panu Jezusowi? Takie, o jakie serwować Jego „Matusia kazała”, takie, jakie On „akceptuje”. Czyli, po pierwsze, Jezusek „akceptuje” jako danie „dobrą wolą i pragnienie | kochać go nad swe zbawienie”, następnie, po drugie, „Serce czyste i skruszone, | ogniem miłości pieczone”, do którego dołączyć trzeba „cierpliwości worek”. To na obiad. A na deser (czyli na „wety”) „milczenie, |woli umartwienie”.

O karpiach mowy nie ma. Ale spożyć ich też nie zaszkodzi. Amen.

Jacek Kowalski

– – – – – – – – –

W załączeniu – tu obok – empetrójka koledy osiemnastowiecznej z płyty naszej: „Kuchareczka Jezusowa”.



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz