Kryptonim Czarna Dziura

Szósta klasyczna łódź podwodna o napędzie elektryczno-motorowym projektu 636.3, przeznaczona dla Floty Czarnomorskiej została oficjalnie włączona w skład Wojennej Morskiej Floty Rosji. Wejdzie ona w skład brygady łodzi podwodnych, stacjonujących w Noworosyjsku. W NATO została oznaczona kryptonimem „Czarna dziura”. Rosjanie chwalą się, że jest łódź jest niewykrywalna. Wytwarza bowiem tyle szumu, co fale morskie.

Nowa łódź podwodna, która zasili Flotę Czarnomorską ma na swoim uzbrojeniu m.in. skrzydlate rakiety najnowszej generacji „Kalibr”, które flota rosyjska z powodzeniem wypróbowywała w czasie wojny z Syrii. Mogą one razić cele nawodne i naziemne wcześniej niż łódź zostanie wykryta przez przeciwnika. Sześć takich łodzi bazujących w Noworosyjsku wzmocni siły rosyjskie na Morzu Czarnym. Nie na tyle jednak, by w tej dziedzinie osiągnąć chociażby parytet z Turcją. Ta bowiem dysponuje czternastoma nowoczesnymi łodziami podwodnymi. Tymczasem do niedawna Flota Czarnomorska posiadała na swoim wyposażeniu tylko jedną przestarzałą łódź podwodną. Rosyjscy eksperci podkreślają jednak zalety nowych okrętów. Dzięki temu, że wytwarzany przez nią szum zlewa się z szumem morza i jest niewykrywalna, może wykryć cel na dystansie 3 lub nawet 4–krotnie przewyższający ten, z jakiego sama może być wykryta.

Według producenta, którym jest stocznia w Sankt Petersburgu łódź podwodna, którą zwodowano, ma oprócz skrytej akustyki także inne zalety. Posiada najnowszy kompleks nawigacyjny, nowoczesny automatyczny system dowodzenia i rozpoznania, a także silne szybko działające uzbrojenie torpedowe. Łódź oficjalnie otrzymała numer B-271 i nazwę „Kołpino”. Przeszła ona wszystkie próby bojowe. Jest ostatnią z serii przeznaczonej dla Floty Czarnomorskiej.

Łódź jest trzecim pokoleniem motorowo-elektrycznym łodzi podwodnych projektów 877 i 877 EKM, w oficjalnej klasyfikacji NATO noszących nazwę Kilo-class. Takie łodzie podwodne budowano jeszcze w Związku Radzieckim. Od 1983 r. ZSRR wyeksportowała łodzie tego typu do Indii, Chin, Wietnamu, Algierii, Iranu , Polski i Rumunii. Chiny po dziś dzień używają dziesięciu takich łodzi.

Projekt 636.3 stanowi najnowszą wersję skonstruowaną na podstawie doświadczeń zebranych przy budowie łodzi podwodnych przeznaczonych dla marynarki wojennej Chin, Indii i Wietnamu. Do nowości technologicznych zastosowanych na nich należą m.in. amortyzowane platformy.

Według producentów łódź rozwija nawodną prędkość do 17 węzłów, czyli 31,4 km/ godz. Pod wodą płynie szybciej, bo 20 węzłów, czyli 37 km/godz. Może pływać bez uzupełnienia paliwa przez 45 dni. Załoga liczy 52 osoby. Nawodna wyporność łodzi wynosi 2350 ton, a podwodna 3950 ton. Łódź jest długa na 73,8 m, szeroka na 9,9 m, a wysoka na 6,2 m. Głębokość robocza, na której zwykle się porusza to 240 m. W razie potrzeby może ona zejść jednak nawet na 300 m. Oprócz kompleksu zdolnego wystrzeliwać spod powierzchni morza rakiety „Kalibr”, łódź posiada na uzbrojeniu 6 torpedowych wyrzutni kalibru 533 mm. Zapas torped składa się z 18 sztuk. Ponadto łódź jest uzbrojona w 24 miny.

Dowództwo Floty Czarnomorskiej jest bez wątpienia zadowolone z dostawy sześciu nowych łodzi podwodnych. Flota ta wśród wszystkich flot, którymi dysponuje Rosja jest bowiem najbardziej technologicznie zacofana. Od 24 lat nie otrzymała żadnego nowego okrętu. Co roku kierowała któryś z pozostających na jej stanie do pocięcia na żyletki. Brygada nowych łodzi, bazujących w Noworosyjsku niewątpliwie wzmocni jej siłę uderzeniową, choć do jej odnowienia droga jest jeszcze bardzo daleka.

Kluczowym graczem na Morzu Czarnym jeszcze długo pozostanie Turcja. Oprócz brygady łodzi podwodnych projektu 636.3 Flota Czarnomorska otrzymała w 2016 r. dwie nowe fregaty: „Admirał Grigorowicz” i „Admirał Essen”, uzbrojone w skrzydlate rakiety „Kalibr”, kilka kutrów patrolowych typu „Raptor”, okręt desantowy, pływający dźwig, okręt ratowniczy, rajdowy kuter zwiadowczy i duży okręt hydrogeograficzny. Wzmocnione zostały też nieco siły powietrzne Floty Czarnomorskiej, które otrzymały myśliwce Su-30 SM, bombowce Su-24 M i helikopter 27 M.

Rosyjscy obserwatorzy podkreślają także, że kolejne floty m.in. Flota Bałtyckai Oceanu Spokojnego od dawna nie otrzymała żadnych nowych łodzi podwodnych o klasycznym napędzie i spełniających wymogi współczesnego pola walki.

Dowództwo Floty Wojennej Rosji już ogłosiło, że zamierza zamówić kolejną serię łodzi podwodnych dla „Floty Oceanu Spokojnego”. Dopiero później podobne brygady otrzymają następne floty.

Marek A. Koprowski



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz