Pasztet, który był i jest kamieniem węgielnym sarmackiej tradycji odżywającej w nas z każdym Bożym Narodzeniem.

Oświadczenie wstępne: w adwencie śpiewamy adwentowo, ale do kolęd się gotujemy. Co czyni autor, zapodając zawczasu płytkę swą właśnie wydaną, której można posłuchać we fragmentach [link=http://www.jacekkowalski.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=159&Itemid=87] którą można zakupić [link=http://www.jacekkowalski.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=128&Itemid=79] albo samemu pośpiewać ze śpiewnika staropolskawego, darmowo do wzięcia w pdf-ie [link=http://www.jacekkowalski.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=49&Itemid=73]



– – – – – – – – – – – – – –

Rok 1792. Tuż przed ostatecznym upadkiem Rzeczypospolitej objawia się „ostatni, co tak poloneza wodzi”. Człek trochę oświeceniowy, a trochę sentymentalny (to siłą czasów, w których żyć mu przyszło, ergo pisać i śpiewać). Jest to jednak Sarmata pełną gębą, tym bardziej, że sam napisał „Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta” zwracając się w tymże wierszu do rzeczonego Zygmunta Augusta w pierwszej osobie, jako rzeczony Sarmata właśnie.

Ale jest też Sarmatą przez tego poloneza, co to go powyżej przywołałem. Zestaw jego „Pieśni nabożnych”, opublikowanych w feralnym roku 1792, okazał się bowiem niebywałym prezentem dla naszej tradycji. Zebrał w sobie soki sarmackiej kultury, wlał je w nową nieco formę i w uczucia człowieka z Sarmacji rodem, ale dysponującego nowym warsztatem literackim, przyrządzając wigilijny pasztet (poetycki) dla przyszłych pokoleń. Pasztet, który był i jest kamieniem węgielnym sarmackiej tradycji odżywającej w nas z każdym Bożym Narodzeniem. Który jednak zarazem był tak nowy, że Mickiewicz powiedzieć musiał, iż wiele jego wierszy nie powstałoby, gdyby nie wiersze autora „Pieśni nabożnych”. No, przypomnijmy sobie: to właśnie w Panatadeuszowym Dobrzynie stary Maciek „Chodził po samotnym dworze | Nucąc piosenkę Kiedy ranne wstają zorze” – piosenkę już przyswojoną jako „stara”, a przecie tak naprawdę nową zupełnie, tylko sprawiająca wrażenie staroświeckiej.

Tak samo ma się rzecz z pieśnią na dzień Narodzenia Pańskiego. Tą, bez której nie ma Bożego Narodzenia: „Bóg się rodzi”. Jest „oświeceniowawa” we wielu swoich motywach, ale jakże zarazem barokowa przez polonezowy rytm i obrazowanie; poprzez skrajności, przywodzące na myśl ciemne płótno obrazu, rozjaśnionego pojedynczym blaskiem Bożego Płomienia. Zarazem jest ta kolęda niesamowicie i tradycyjnie teologiczna.

Co zresztą będę gadał. Załączam na wszelki wypadek cały tekst – wszystkie zwrotki, wedle posiadanego przeze mnie tomiku „Dzieł” Franciszka Karpińskiego (Lipsk 1835):

1.Bóg się rodzi, moc truchleje, + Pan niebiosów, obnażony; + Ogień, krzepnie; blask, ciemnieje; + Ma granice, nieskończony; + Wzgardzony, okryty chwałą, + Śmiertelny, Król nad wiekami!.. + A S ł o w o , C i a ł e m się stało, + I mieszkało między nami.

2.Cóż Niebo masz nad ziemiany? + Bóg porzucił szczęście twoje, + Wszedł między lud ukochany, + Dzieląc z nim trudy i znoje. + Niemało cierpiał, niemało; + Żeśmy byli winni sami. + A S ł o w o , C i a ł e m się stało, + I mieszkało między nami.

3.W nędznej szopie urodzony, Żłób mu za koleebkę dano! + Cóż jest! czem był otoczony? + Bydło, pasterze i siano. + Ubodzy! was to spotkało + Witać go przed bogaczami! + A S ł o w o , C i a ł e m się stało, + I mieszkało między nami.

4.Potem i króle widziani + Cisną się między prostotą! + Niosąc dary Panu w dani, + Mirrę , kadzidło i złoto. + Bóstwo to razem zmięszało + Z wieśniaczemi ofiarami!.. + A S ł o w o , C i a ł e m się stało, + I mieszkało między nami.

5.Podnieś rękę Boże dziecie, + Błogosław ojczyznę miłą, + W dobrych radach, w dobrym bycie + Wspieraj jej siłę, swą siłą, + Dom nasz i majętność całą + I twoje wioski z miastami. + A S ł o w o , C i a ł e m się stało, + I mieszkało między nami.

Jacek Kowalski

– – – – – – – – –

W załączeniu skrócona empetrójka kolędy „Bóg się rodzi” z naszej płyty „Kolędowanie staropolskie”.

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz