Doradca Trumpa w Moskwie

W Moskwie kilkudniowa wizytę złożył Carter Page, który, jeżeli nic się nie zmieni, zostanie doradcą Donalda Trumpa do spraw polityki zagranicznej. W rosyjskiej stolicy przyjęto go ciepło i z zaciekawieniem. Finansista ten, bo nie jest to zawodowy polityk, ale biznesmen, wielokrotnie wypowiadał się przeciwko antyrosyjskim sankcjom. Oficjalnie Carter Page przyjechał do rosyjskiej stolicy w interesach. I tak jednak jego wizyta wzbudziła zainteresowanie amerykańskich służb specjalnych, które wykonują polecenia urzędującej jeszcze waszyngtońskiej administracji.

Wizyta Cartera Page w Moskwie wzbudziła poirytowanie w amerykańskiej ambasadzie. Nie bardzo bowiem wiedziała, w jakim charakterze przyjechał on do rosyjskiej stolicy, czy wysłał go Trump dla nawiązania pierwszych, choć jeszcze nieoficjalnych kontaktów z ekipą Putina, czy też zrobił to na własną rękę, by załatwić interesy. Przedstawiciel amerykańskiej ambasady oświadczył tylko, że wie ona o wizycie Cartera Page w Moskwie, ale jej nie organizowała i nie uczestniczy w prowadzonych przez niego rozmowach. Rzecznik ambasady podkreślił też, że do czasu zaprzysiężenia Donalda Trumpa ambasada będzie wykonywać zalecenia obecnej amerykańskiej administracji prezydenta Baracka Obamy.

ZOBACZ TAKŻE: Drużynnicy Trumpa

Oficjalnie strona rosyjska zaprzeczyła, że zamierza z Carterem Pagem prowadzić jakiekolwiek rozmowy. Oświadczenie w tej sprawie złożył nawet wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow.

Spotkał się z biznesmenami

Sam Page spotykał się, tak jak zapowiedział, z wpływowymi biznesmenami głównie z sektora gazowo-naftowego Rosji, którzy, jak wiadomo, mają w rosyjskich warunkach doskonałe stosunki z Kremlem w tym osobiście z Władymirem Putinem i nadają się znakomicie na pośredników. Page wystąpił na jednej konferencji prasowej, na której oświadczył, że z optymizmem patrzy na przyszłość stosunków Federacji Rosyjskiej z USA. Oświadczył m.in.: „Obecnie USA obwinia Rosję o to, że nasze stosunki znajdują się w takim stanie, w którym nie powinny się znajdować. Powinniśmy teraz aktywnie włączyć się w proces polepszenia naszych stosunków. Nasz potencjał w tym zakresie jest przecież ogromny, powinniśmy działać wspólnie, bo tylko tak zdołamy załatwić większą część problemów. Na razie potencjał stosunków Federacji Rosyjskiej i USA nie jest w pełni wykorzystywany, ale jestem przekonany, że w przyszłości będzie wiele możliwości do jego wykorzystania. Można zawsze wykorzystać wszystkie wyzwania, przed którymi stoimy na swoją korzyść. Ja w każdym bądź razie z optymizmem patrzę w przyszłość”.

Jak ryba w wodzie

W trakcie obecnej wizyty Page był jeszcze dla Kremla nikim, będzie bardzo pożądanym rozmówcą, gdy formalnie otrzyma od Trumpa nominację. Na razie póki jej nie miał, nie mógł być traktowany jako oficjalny partner.

ZOBACZ TAKŻE: Trump wyznaczył sekretarza stanu w swojej administracji

I tak jednak Page czuł się w Moskwie, jak ryba w wodzie. Nie była to jego pierwsza wizyta w rosyjskiej stolicy. Ostatni raz był w niej na początku czerwca b.r. Wziął wtedy udział w uroczystym wręczeniu dyplomów w Rosyjskiej Ekonomicznej Szkole. Miał także wykład przed świeżo upieczonymi magistrami i bakałarzami. O polityce mówić nie chciał, skrytykował jednak sankcje wprowadzone przeciw Rosji. Podkreślił także, że wierzy w potencjał stosunków amerykańsko-rosyjskich.

W sierpniu b.r. Trump został oskarżony o związek z rosyjskimi władzami. Także Page znalazł się na cenzurowanym. Reuters poinformował opinię publiczną, że Page jest doradcą Trumpa. We wrześniu gazeta „The New York Times” napisała, że Page może zostać doradcą Trumpa d.s. polityki energetycznej i Rosji. W tym samym czasie amerykańskie służby specjalne zaczęły sprawdzać związki Page’a z władzami Rosji. Z przecieków w tej sprawie wynikało, że miał on prowadzić rozmowy w sprawie zniesienia sankcji przeciwko Rosji, jeżeli Trump zwycięży w wyborach prezydenckich. Rezultaty tego śledztwa są póki co nieznane.

ZOBACZ TAKŻE: Co zrobi Trum?

Page jest absolwentem Akademii Morskiej Sił Zbrojnych USA. W początkach swojej kariery pracował w wydziale d.s. kontroli zbrojeń w Pentagonie, a także w analitycznym centrum „Rada d.s. Stosunków Międzynarodowych”. W początkach XXI wieku Page zajął się inwestycyjną działalnością bankową w finansowym konglomeracie Merrill Lynch.

Konsultant Gazpromu

W 2004 r. został on wysłany na otwarcie moskiewskiego przedstawicielstwa banku Merrill Lynch. Od tego czasu branża dowiedziała się o jego bliskich związkach z ukraińskim miliarderem Wiktorem Pińczukiem.

Wkrótce Page zaczął pracować w Moskwie, kierując otwartym oddziałem banku. Zaczął współpracować z wielkimi kompaniami, w tym z Gazpromem. Jego partnerem był były zastępca naczelnika finansowo-ekonomicznego departamentu koncernu Siergiej Jacenko. Page był konsultantem koncernu w sprawie dużych transakcji. On doradzał mu w kwestii zakupu kontrolnego pakietu w naftowo-gazowym projekcie „Sachalin-2”, a także w zakupie udziału w gazowych złożach Morza ochockiego. Page razem z Jacenko pomagali rosyjskiemu inwestorowi kupować akcje w Irackim Kurdystanie, udzielał też konsultacji chińskiemu inwestorowi, który chciał kupić naftowe aktywa na Wschodniej Syberii. Pomagał również Gazpromowi w przyciągnięciu zachodnich inwestorów i uczestniczył w organizowaniu regularnych spotkań z akcjonariuszami.

Nie szuka korzyści

W 2007 r. Page zakończył pracę w Moskwie, wrócił do Nowego Jorku i założył własną kompanię Global Energy Capital. W tym też roku usiłował zgromadzić fundusz w wysokości 1 mld USD, żeby kupić aktywa w Turkmenistanie , ale plany te nie zostały zrealizowane na skutek kryzysu finansowego, który ogarnął świat w 2008 r.

Według agencji „Bloomberg”: „Kariera Page’a współgra z filozofią Trumpa. Ekscentryczny Trump, który zarobił miliardy w budownictwie, nie mający doświadczenia w służbie państwowej, nie najmuje też typowych waszyngtońskich polityków”.

Page, komentując swoją współpracę z Trumpem, oświadczył, że pomagając mu, nie szuka dla siebie korzystnych warunków działania, wprost przeciwnie przynosi straty swojemu biznesowi.

Marek A. Koprowski



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz