W ostatnim czasie w części mediów, w opinii społecznej oraz wśród zachodnich rządów pojawiło się przekonanie o szybkim zwycięstwie nad Państwem Islamskim. Ale czy rzeczywiście zagrożenie ze strony Daesh zostało zneutralizowane?

Tak, rzeczywiście, z operacyjno-taktycznego punktu widzenia Daesh przeszedł do obrony. Ale należy pamiętać, że ugrupowanie to zawsze stara sie walczyć w jak najkorzystniejszych dla siebie warunkach, to znaczy wtedy, kiedy przeciwnik ma słabe morale i niski potencjał. W przypadku starcia z silniejszym przeciwnikiem Daesh przechodzi do defensywy, nie przejawiając starań do obrony zajmowanego przez siebie terytorium. Unikalną cechą „państwa islamskiego” jest jego elastyczność.

ZOBACZ TAKŻE: Wasza Nemezis się uśmiecah

Główne kryterium, na podstawie którego można sądzić o sile bądź słabości Daesh, jest jego popularność i atrakcyjność wśród potencjalnych terrorystów. W tej dziedzinie zachodzą zaś procesy, które świadczyć mogą o wzmocnieniu Daesh.

Po pierwsze, jego oddziały i sojusznicy rosną w siłę w Północnej Afryce (w szczególności w Libii), Zachodniej Afryce, na Półwyspie Synaj i Południowo-Wschodniej Azji. Dodatkowo, na całym świecie młodzi ludzie, przeniknięci zaczerpniętymi w sieciach społecznosciowych ideami „Państwa islamskiego” dokonują zamachów w imieniu tego właśnie ugrupowania, co z kolei wiedzie do wzmocnienia Daesh i jego ideologii.

Po drugieDaesh aktywnie inwestuje w wychowanie „następnego pokolenia” aktywistów. W ostatnim roku propaganda ugrupowania w sieciach społecznościowych za cel obrała sobie młode audytorium. W tym kontekście główne zagrożenie to ogromne możliwości werbowania nowych terrorystów w obozach dla uchodźców w Europie i na Bliskim Wschodzie. Większość uchodźców stanowią młodzi sunnici, którzy uciekli przed reżimem Asada. Rozczarowanie i poczucie utraty tożsamości, obok braku możliwości integracji i akceptacji w obcym społeczeństwie, tworzy niezwykle sprzyjające warunki do mobilizacji w szeregi Daesh.

Po trzecie, w ciągu ostatnich dwóch lat Daesh wypracował schemat, w ramach którego siły i środki nakierowane są na nowych członków, organizację nowych ataków, przeprowadzanie kampanii w sieciach społecznościowych, werbunek rekrutów oraz tworzenie nowych komórek terrorystycznych. Na przykład w połowie 2015 r., kiedy kraje zachodnioeuropejskie zaostrzyły kontrole graniczne, Daesh przeniósł główną działalność do krajów bałkańskich i do Azji. Na dzień dzisiejszy można przewidywać, że główne wysiłki propagandowe będą skupiać się na krajach, w których niedawno miały miejsce ataki ze strony Daesh, takich jak: Turcja, Jemen, Arabia Saudyjska, Jordania. Bangladesz, Malezja i Indonezja.

Trudno określić wyraźny powód, dla którego Państwo Islamskie jest tak atrakcyjne w oczach młodych ludzi. Daesh przyciąga przedstawicieli wszystkich warstw społecznych: zarówno tych, którzy żyją w trudnych warunkach, jak i ludzi z wyższej klasy. Niektórym z młodych ludzi jest wszystko jedno, gdzie wyemigrują – do Syrii czy do innego „państwa islamskiego”. Dlatego blokada terytorium Daesh w Syrii i Iraku oraz zastopowanie nielegalnej migracji do tego regionu nie zakończy mobilizacji nowych członków i rozprzestrzeniania islamistycznej ideologii. Będą one ekspandować w innych kierunkach.

ZOBACZ TAKŻE: Osaczone Państwo islamskie skupia się na Europie

Zdławienie „Państwa Islamskiego” w Syrii i Iraku jest ważnym etapem na drodze do jego pełnego pokonania. Następny niezbędny krok, to pozbawienie Daesh wizerunku skutecznego ugrupowania stojącego w awangardzie światowego dżihadu. Aby zwyciężyć „Państwo Islamskie”, należy uczynić z niego to, czym nie chce być: przestarzałym, rozbitym, słabym ruchem. Właśnie tym, czym obecnie w oczach islamskiej młodzieży jest Al-Kaida. Aby osiągnąć ten cel nie wystarczy zrzucać bomby. Niezbędna jest także aktywna działalność w cyberprzestrzeni i w mediach, a także wykorzystanie długookresowych środków walki psychologicznej. Celem tych działań powinno być przekształcenie „Państwa Islamskiego” w nieudaną markę, przerwanie werbunku nowych członków i kompromitacja jego ideologii.

Potrwa to kilka lat, ale taka praca jest nie mniej cenna, a może nawet bardziej, niż taktyczne zwycięstwa w Syrii i Iraku.

Daniel Cohen

„Israel Hayom”

Autor jest pracownikiem naukowym Instytutu Institute for National Security Studies w Izraelu, ekspertem w dziedzinie wykorzystania przez terrorystów środków walki psychologicznej w sieci Internet.

Tłumaczenie za inosmi.ru: Kinga Pienińska/KRESY.PL



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. przebraze :

    Przecież gdyby naprawdę chcieli zlikwidować isis to by to zrobili w ciągu miesiąca. Okrążyć całe terytorium i powoli zaciskać pierścień okrążenia. Jak już całą ta islamska terrorystyczna patologia będzie ściśnięta na małym obszarze to walnąć kilkaset bomb,a co przeżyje to rozstrzelać i po zawodach.