Chiny pokazują potęgę [+VIDEO]

Chiny uroczyście obchodzą dziewięćdziesiątą rocznicę utworzenia Ludowo-Wyzwoleńczej Armii Chin, jak brzmi oficjalnie nazwa sił zbrojnych tego kraju. Z tej okazji odbyła się defilada, ale zupełnie inna od wszystkich dotychczasowych. Nie przeprowadzono jej w Pekinie, ale na poligonie w Mongolii Wewnętrznej, leżącym 400 km od stolicy. Przewodniczący Xi Jinping odbierał paradę w wojskowym mundurze, prezentując się jako wódz naczelny. Uczestniczyło w niej 12 tys. żołnierzy, którzy dopiero co zakończyli ćwiczenia.

Zdaniem obserwatorów pod względem wielkości defiladę z okazji 90-lecia armii chińskiej można porównać tylko z defiladą, która odbyła się 3 września 2015 r., kiedy to Chiny świętowały rocznicę zakończenia II wojny światowej. Całe to starannie wyreżyserowane wydarzenie miało pokazać całemu światu, a także chińskiemu społeczeństwu więź lidera z armią, oraz, że stanowi ona zbrojne ramię Komunistycznej Partii Chin. Świat na ogół bowiem zapomina, że Chiny to państwo komunistyczne. Lider Chin jest również liderem partii komunistycznej, a także przewodniczącym Centralnej Rady Wojennej, czyli wodzem naczelnym. Armia chińska podlega też dwóm radom: państwowej i partyjnej. Obie rady mają identyczny skład.

Na defiladzie pokazano sporo sprzętu wojskowego, którego posiadaniem Chiny dotychczas się nie chwaliły. Według chińskiej telewizji transmitującej defiladę, aż 40 proc. uzbrojenia widzowie zobaczyli po raz pierwszy. W sumie zaś wzięło w niej udział 129 samolotów i 571 sztuk naziemnego wyposażenia.

Oddziały były podzielone na grupy, wśród których wyróżniała się grupa powietrznej i przeciwrakietowej obrony, grupa do walki z terroryzmem i zapewnienia stabilności, grupa wojsk lądowych, grupa specjalnych wojskowych działań, morska bojowa grupa, grupa kompleksowego zabezpieczenia, a także grupa strategicznego uderzenia.

Wrażenie robiła grupa chińskich czołgów 99-A – najnowszych czołgów skonstruowanyc w Chinach.

Nowością zaprezentowaną na defiladzie był również chiński samochodowy kompleks rakietowy PTRKHJ10. Przeznaczony jest do zwalczania czołgów, transporterów opancerzonych i helikopterów. Pierwszy raz w tego typu pokazie wzięły udział też chińskie myśliwce piątego pokolenia „J-20” zdolne do lotów na niskiej wysokości, unikając radiolokacyjnego namierzenia. Pierwszy raz publicznie na paradzie pojawił się także myśliwiec J-16.

Ten materiał powstał dzięki pracy dziennikarzy portalu Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Na końcu armia chińska pokazała rakietowe uzbrojenie, w tym batalistyczne rakiety DF-26, które mogą być uzbrojone zarówno w głowice tradycyjne, jak i nuklearne. Mogą one atakować cele na lądzie i na morzu.

Oprócz nich w defiladzie brały udział rakiety średniego zasięgu DF-21 D zwane „zabójcami lotniskowców”. Po raz pierwszy zademonstrowano też rakiety batalistyczne DF- 31 AG, których zasięg przekracza 10 tys. kilometrów.

ZOBACZ TAKŻE: Jak wyglądałby wojna USA z Chinami? Raport RAND

W trakcie uroczystości przemówienie wygłosił chiński przywódca, w którym powiedział: „Dzisiaj jesteśmy bliżej odrodzenia chińskiego narodu niż kiedykolwiek i w związku z tym musimy stworzyć najsilniejszą armię w historii”. Nadmienił również, że: „bojowa efektywność powinna być najważniejszym i jedynym kryterium oceny armii”. Zaznaczył także, że armia powinna być jedną z podstawowych sfer zastosowania najnowszych zdobyczy nauki, w niej bowiem obowiązkowym warunkiem funkcjonowania jest nieustanna modernizacja.

Według chińskiego lidera armia powinna: „skoncentrować się na gotowości do wojny, stworzyć elitę i potężną siłę, która zawsze będzie sposobna do boju, zdolna walczyć i obowiązkowo zwyciężać. Jesteśmy przekonani, że możemy pokonać wszystkich wrogów, a także wprowadzić pokój na całym świecie”.

Obecnie armia chińska przechodzi głęboką reformę. Zmniejsza swą liczebność o 300 tys. osób do dwóch milionów żołnierzy i kładzie nacisk na jej permanentną modernizację. Ma ona być zdolna do działań globalnych w każdym punkcie świata. Przejawem jej aspiracji jest m.in. udział chińskich okrętów w manewrach wraz z rosyjskimi na Morzu Bałtyckim.

Defilada na pewno stała się dla Xi Jinpinga ważnym krokiem na drodze do XIX zjazdu Komunistycznej Partii Chin, który odbędzie się jesienią tego roku. Na nim powinien zostać odnowiony i odmłodzony skład Biura Politycznego.

Marek A. Koprowski



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz