Biskup Kazimierz Wielikosielec

Biskup pomocniczy diecezji pińskiej.

W 1992 roku został powołany na stanowisko wikariusza generalnego diecezji pińskiej. Przejął obowiązki administratora diecezji od abp Kazimierza Świątka, mianowanego metropolitą mińsko-mohylewskim, który zaczął odpowiadać za cały Kościół na Białorusi.



Droga Kazimierza Wielikosieleca do kapłaństwa nie była łatwa. Urodził się w 1945 r. we wsi Starowola w rejonie prużańskim, należącej dzisiaj do parafii Szereszewo. Była to polska i katolicka wieś, która swój charakter zachowała po dziś dzień.

W czasach, gdy przyszły biskup dorastał, najbliższy Starowoli kościół katolicki był w Kobryniu. Ojciec na rowerze woził go jednak te kilkadziesiąt kilometrów w jedną stronę na Mszę św. Wtedy to, jak można przypuszczać, narodziła się głęboka wiara przyszłego biskupa. To ona pozwoliła mu przetrwać najtrudniejsze lata służby wojskowej.

Po jej odbyciu chciał wstąpić do Seminarium Duchownego w Rydze, ale nie został przyjęty. Przez kilka lat musiał pracować na budowie w Wilnie. Tu po raz pierwszy zetknął się z podziemnymi dominikanami, którzy urzekli go na tyle, że z nimi postanowił związać swój kapłański los. Jednocześnie razem z obecnym biskupem Dziemianko kształcił się też w podziemnym seminarium duchownym prowadzonym przez ks. dr Wacława Piątkowskiego w Niedźwiedzicy.

W 1981 r. udało mu się dostać do Seminarium Duchownego w Rydze. Tu skonsumował swoją znajomość z dominikanami, wstępując do podziemnej struktury ich zakonu. Wyświęcony został w 1984 r. i skierowany do parafii w Iszkołdzi, jednej z najstarszych na Białorusi, erygowanej w 1472r. Jako jedyny kapłan w okolicy dojeżdżał do wielu okolicznych kościołów, m.in. do: Juszkowicz, Korelicz, Stołowicz, Połoneczki, Mira, Horodzieja i Hancewicz, leżących w kilku rejonach i dwóch obwodach: brzeskim i grodzieńskim. Prowadząc pracę duszpasterską w Iszkołdzi, remontował tam również świątynię.

W 1992 r. został powołany na stanowisko Wikariusza Generalnego Diecezji Pińskiej. Jednocześnie wykonywał obowiązki dziekana w dekanacie baranowickim oraz proboszcza Kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego w Baranowiczach.

Na nowym stanowisku zastąpił księdza Antoniego Heja, który wraz z nominowanym abp Tadeuszem Kondrusiewiczem udał się do Moskwy. Wykonując swoje obowiązki, Kazimierz Wielikosielec czuwał nie tylko nad rozwojem dekanatu baranowickiego, będącego najbardziej katolickim na Białorusi, ale także całej diecezji.

W 1999r. jego posługa została jeszcze bardziej sformalizowana. Ojciec Święty Jan Paweł II mianował go biskupem. Obecnie w dalszym ciągu wykonuje swoje obowiązki, przyczyniając się do wzrostu duchowego diecezji pińskiej. Jego posługa nie jest łatwa. Diecezja jest bardzo rozległa – składa się z dwóch obwodów: brzeskiego i homelskiego, a katolików, w porównaniu z innymi diecezjami, jest niewielu.

Marek A. Koprowski

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz