Zamek w Sidorowie

W Sidorowie w samym środku wsi stoi zamek usytuowany na skalistym cyplu, wokół którego wije się potok Suchodół. Wzniesiono go na planie wydłużonego prostokąta, co warunkowało specyficzne ukształtowanie terenu. Zamek wyposażono w umocnienia w postaci masywnych bastej, trój-kondygnacyjnych baszt i trójkątnej wieży strażniczej. W trakcie oblężenia dodatkowo spiętrzano rzeczkę, co umożliwiało obronę zamku.

W 1640 roku budowę sidorowskiej twierdzy rozpoczął hetman polny koronny i wojewoda czernihowski – Marcin Kalinowski, który w 1648 roku w wyniku klęski pod Korsuniem na dwa lata trafił do niewoli tatarskiej, a po uwolnieniu dowodził lewym skrzydłem wojsk polskich w bitwie pod Beresteczkiem. Zasłynął jako nieudolny wódz nie cieszący się autorytetem wśród podwładnych. W końcu zaskoczony nagłym atakiem kozackim, wraz z synem poległ w bitwie pod Batohem w 1652 roku.



W czasie najazdu osmańskiego w 1672 roku Sidorów, podobnie jak większość dawnego województwa Podolskiego, opanowali Turcy. Polacy odzyskali zamek w 1673 roku. Przez kolejne dwa lata w sidorowskiej twierdzy stacjonował polski garnizon dowodzony przez Jana Samuela Chrzanowskiego, który następnie wycofano do obrony zamku w Trembowli. W 1675 roku opuszczoną twierdzę ponownie zajęli a następnie zburzyli Turcy. Dopiero w 1718 roku zamek odbudował wspomniany wcześniej starosta i kasztelan – Marcin Kalinowski, przedstawiciel bocznej linii rodu Kalinowskich. W trakcie XVIII wieku właściciele zamku zmieniali się parokrotnie. Opuszczona pod koniec XVIII wieku twierdza zaczęła popadać w ruinę.

Od końca XVIII wieku do wybuchu II wojny światowej Sidorowem władał wywodzący się z Kurlandii ród Paygertów (przed 1870 rokiem obowiązywała pisownia Pajgert). Około 1840 roku Paygertowie zbudowali w Sidorowie klasycystyczny dworek otoczony parkiem i ozdobiony fontannami. Była tam bogato wyposażona biblioteka. Dwór i park zniszczono po 1945 roku. Mauzoleum rodu Paygertów znajduje się na pobliskim cmentarzu katolickim, zupełnie zarośniętym i zaniedbanym.

Po wojnie Sowieci próbowali wysadzić twierdzę w powietrze. Próby nie powiodły się. Zamek stopniowo rozbierano na budulec. Malowniczo położone ruiny przedniej części zamku – ciekawostka architektoniczna Podola widniejąca na zdjęciach i pocztówkach – przetrwały w sąsiedztwie przepięknej kresowej scenerii zakoli granicznej rzeki Zbrucz.(za polskieradio.pl)

Zdjęcia powstały dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi w Krakowie.

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz