Twierdza Chocim

Twierdza Chocim – Jeden z „siedmiu cudów Ukrainy”, potężna forteca, która wznosi się na wysokim, skalistym prawym brzegu Dniestru w obwodzie czerniowieckim. Była wielokrotnie burzona, rekonstruowana i przebudowywana przez kolejnych właścicieli. W Polsce znana głównie z walk z Turkami w 1621 i 1673 r. Jej początki sięgają jednak już XII w.
W 1140 roku wzniesiona została drewniana forteczka należąca do Księstwa Halickiego, by w 1199 przejść pod władanie Księstwa Halicko-Wołyńskiego. W latach 1250-1264 książę Daniel Halicki i jego syn Lew rozbudowali fortyfikację, wzmocnili palisadę i wykopali głęboką fosę. W roku 1340 resztka spalonej forteczki przejęta została przez mołdawskiego księcia Dragosa, lennika Królestwa Węgier. Po 1375 roku ziemie te zostały pod wpływem Mołdawii. Dopiero pod rządami mołdawskiego księcia Stefana III Wielkiego kamienna forteca została znacznie rozbudowana ? m.in. wzniesiono kaplicę od strony rzeki i gotycki pałac. Za jego kierunkiem powstały nowe ściany szerokie na 6 metrów i wysokie na 40 metrów, zbudowano także trzy wieże, głębokie sutereny dla żołnierzy, a dziedziniec powiększył się o 10 metrów. Od XIV do XVI wieku zamek służył jako rezydencja książąt mołdawskich. Im też zawdzięczamy obecny wygląd zamku.
W 1476 roku dzięki Stefanowi Wielkiemu twierdza wytrzymała oblężenie armii sułtana Mehmeda II Zdobywcy. Pod koniec XVI wieku Mołdawia została poddanym księstwem Imperium Osmańskiego. Od tego czasu wewnątrz stacjonowali tureccy janczarzy obok oddziałów mołdawskich. Po włączeniu tych ziem do tureckiej strefy wpływów twierdza została ponownie rozbudowana i wzmocniona.
W 1538 roku twierdza została zdobyta przez wojska polskie hetmana Jana Tarnowskiego. Siły Rzeczypospolitej podkopały ściany fortecy i wysadziły trzy wieże od południa i część zachodniej ściany. Dawną część południową wyburzono i wzniesiono o 20-25 metrów dalej na południe pomiędzy 1540, a 1544 rokiem. Polacy wznieśli też nową bramę z mostem zwodzonym. W 1563 roku Dymitr Wiśniowiecki na czele pięciuset kozaków zaporoskich zdobył fortecę i utrzymywał ją przez jakiś czas.
W 1600 Piotr Mohyła, były władca zarówno Mołdawii i Wołoszczyzny, a także jego brat Jeremi, z polskim poparciem, schronili się w fortecy przed władcą Mołdawii, Wołoszczyzny i Siedmiogrodu, Michałem Walecznym. W 1615 polska armia na krótko znów zajęła Chocim, jednak pięć lat później ponownie dostał się on pod panowanie mołdawsko-tureckie – zawarty rozejm ustalił granicę na Dniestrze.
Na przełomie września i października 1621 armia Rzeczypospolitej Obojga Narodów pod dowództwem hetmana Jana Chodkiewicza w sile 35 tysięcy żołnierzy, wspierana przez 40 tysięcy kozaków pod wodzą Piotra Konaszewicza-Sahajdacznego, Jacka Nerodycza-Borodawki i przy znacznym wsparciu Mołdawian odniosła w bitwie pod Chocimiem zwycięstwo nad armią turecką sułtana Osmana II, liczącą około 150 000 ludzi, przy czym ośrodkiem polskiej obrony był nie zamek chocimski, a otoczony wałami i 8-kilometrowym łukiem szańców ziemnych obóz. 8 października 1621 Osman II podpisał traktat pokojowy w Chocimiu, kończąc tym samym dalszą ekspansję Rzeczypospolitej. Granica pomiędzy Koroną, a Księstwem Mołdawskim (wasalem Imperium Osmańskiego) została potwierdzona.
Niedługo potem sojusznik Księstw Mołdawii i Wołoszczyzny, Bohdan Chmielnicki, zajął fortecę chocimską do wiosny 1650 roku. W 1672 roku Turcy zdobyli miasto Żwaniec na lewym brzegu Dniestru, rok później odzyskane przez Polaków. Od 1673 roku wojska Jana Sobieskiego prowadziły kampanię przeciwko kozakom.
W 1699 twierdza chocimska przejęta została przez Mołdawię na mocy traktatu pokojowego w Karłowicach. W 1711 Chocim znów przeszedł pod wpływy Turków jako część Hospodarstwa Mołdawskiego. Zbudowano wtedy z pomocą francuskich inżynierów nowe fortyfikacje. (Na podstawie wikipedia.pl)

Zdjęcia powstały dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi w Krakowie



Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz