Czy możliwe jest, żeby wielkie poświęcenie oraz zdecydowana postawa idąca ręka w rękę ze świetnym wyszkoleniem kilku tysięcy żołnierzy mogła odwrócić losy wojny? I to w XX wieku? Tak, przykładem tego jest starcie podczas wojny polsko-ukraińskiej toczonej w latach 1918-1919.

Zdecydowana, wielodniowa, choć niekorzystnie zakończona taktycznie obrona jednej polskiej dywizji przeciwko 3 ukraińskim korpusom (!) w efekcie doprowadziła do likwidacji Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej.

Po serii porażek, zdemoralizowana armia ukraińska 9 czerwca 1919 roku przeszła do niespodziewanej ofensywy pod Czortkowem. Zaskoczone oddziały polskie wycofały się, doszło do przerwania frontu i cała armia rozpoczęła, miejscami paniczny odwrót. Skala sukcesu zaskoczyła samych Ukraińców, którzy uwierzyli, że mogą jeszcze wygrać wojnę. Do wojska ZURL-u napłynęły masy ochotników, morale znacznie się poprawiło. Rozpoczęła się ofensywa, mająca na celu otoczenie i zniszczenie wszystkich polskich sił w Galicji Wschodniej.

Dowództwo polskie, które rozpaczliwie potrzebowało czasu na reorganizację oddziałów oraz podciągnięcie rezerw, postanowiło zatrzymać nieprzyjaciela pod Brzeżanami. Miasto oraz pobliskie wsie zostały obsadzone przez jedną z najlepszych jednostek w polskiej armii, 3 Dywizję Piechoty Legionów dowodzoną przez generała Zygmunta Zielińskiego. Oddziały polskie były stosunkowo nieliczne (ok. 4 tysiące żołnierzy) ale zdeterminowane.

Generał Zygmunt Zieliński

Głównodowodzący armią ukraińską, generał Aleksander Grekow postanowił otoczyć i zniszczyć Polaków swoimi głównymi siłami. Na Brzeżany miały nacierać 3 korpusy ukraińskie, liczące łącznie ponad 20 000 żołnierzy (!). Wieczorem 16 czerwca rozpoczął się atak, prowadzony bezpośrednio na miasto oraz pozycje polskie na północ i południe od głównej linii obrony.

Generał Aleksander Grekow

Najcięższe walki toczyły się o dominujące nad miastem wzgórze Łysonia, które przechodziło z rąk do rąk (pierwszy atak przeprowadzili najlepiej znający teren byli uczniowie szkół brzeżańskich, ale po polskim kontrataku zostali rozproszeni). Na całej linii obrony trwały zacięte walki, ukraińska artyleria ostrzeliwała huraganowym ogniem polskie pozycje. Polacy, spychani, odzyskiwali teren uporczywymi kontratakami. 17 i 18 czerwca nastąpiła seria ataków II korpusu ukraińskiego (7 000 żołnierzy) na samo miasto, bronione zaledwie przez jeden (!) pułk piechoty legionów. Wszystkie natarcia krwawo odparto.

Po nieudanych atakach Ukraińcy skoncentrowali swoje wysiłki na skrzydłach. Praktycznie na każdy z polskich pułków spadły uderzenia poszczególnych korpusów przeciwnika (!). Natarcie Ukraińców posuwało się powoli do przodu. 19 czerwca Ukraińcy wreszcie przejęli górę Łysonię, z której następnie rozpoczęli potężny ostrzał miasta z broni maszynowej. Dobra pozycja obserwacyjna pozwoliła Ukraińcom skutecznie ostrzeliwać miasto ogniem artyleryjskim. Huraganowa nawała ognia dział nakryła Brzeżany, powodując wiele szkód materialnych, strat żołnierzy i ofiar wśród ludności cywilnej. A jednak Polacy bronili się dalej.

20 czerwca pomimo bardzo silnych ataków na miasto i okoliczne wsie, polskie oddziały odpierały wielokrotnie liczniejszego przeciwnika. Walki trwały do wieczora, ale utrzymano stanowiska. Dopiero przerwanie frontu na północ od miasta oraz wyczerpująca się amunicja zmusiły gen. Zielińskiego do podjęcia decyzji o odwrocie z miasta. Polskie wojsko wycofało się z Brzeżan 21 czerwca przed świtem, po 5 dniach ciężkich walk.

Brzeżany na pocztówce, źródło Kresy.pl

Chociaż Ukraińcy wygrali i zdobyli miasto, nie zrealizowali swojego podstawowego celu jakim było unicestwienie 3 DP Legionów. Intensywność działań bojowych spowodowała tak wielkie zużycie amunicji artyleryjskiej oraz amunicji do broni maszynowej, że przeciwnik nie mógł na czas dostatecznie uzupełnić braków. W wyniku tego ofensywa wojsk ukraińskich została zatrzymana na ponad 5 dni. Braki zaopatrzeniowe oraz zdecydowany polski opór pod Brzeżanami zahamowały dalszy pochód wojsk gen. Grekowa. Było to jednak ukraińskie zwycięstwo. Ale zwycięstwo pyrrusowe.

Generał Józef Haller

Zacięta obrona 5-cio krotnie mniej licznej polskiej dywizji dała czas naszemu dowództwu na zorganizowanie kontrofensywy. Skuteczne zabiegi dyplomatyczne strony polskiej pozwoliły skierować na front Błękitną Armię Hallera. 28 czerwca, po objęciu osobistego dowództwa przez Józefa Piłsudskiego ruszyła kontrofensywa, która przełamała front przeciwnika. Pozbawione dostatecznych zapasów amunicji zdemoralizowane oddziały ukraińskie nie stawiały większego oporu. Stopniowo spychano nieprzyjaciela na wschód, aż 16 lipca 1919 roku ich ostatnie oddziały zostały odrzucone za rzekę Zbrucz. Wojna była wygrana a Zachodnioukraińska Republika Ludowa przestała istnieć. Taki był finał działań zapoczątkowanych bitwą pod Brzeżanami.

Błękitna Armia

Król Epiru Pyrrus, w wyniku ciężkich strat w zwycięskiej bitwie z Rzymianami pod Ausculum w 279 roku p.n.e. miał powiedzieć wg Plutarcha:

Jeszcze jedno takie zwycięstwo a będę skończony”

Generał Grekow, po zwycięskiej dla siebie bitwie pod Brzeżanami teoretycznie mógł powiedzieć:

Przez to zwycięstwo jestem skończony”

I rzeczywiście, Ukraińcy, dzięki pyrrusowemu zwycięstwu pod Brzeżanami nie tylko załamali swoją ofensywę, ale przegrali całą wojnę z Polską. I stracili swoje państwo. Zaiste, ogromny to rachunek za zwycięski bój pod Brzeżanami 16-21 czerwca 1919 roku.

Kuba Pokojski

Bibliografia:

Klimecki M.,1919 Czortków, Warszawa 2015.

Klimecki M.,Polsko-ukraińska wojna o Lwów i Galicję Wschodnią 1918-1919, Warszawa 2000.

Kopański T., Wojna polsko-ukraińska 1918-1919 i jej bohaterowie, Warszawa 2013. Odziemkowski J., Leksykon bitew polskich 1914-1921, Pruszków 1998.

Plutarch, Pyrrus, [w:] Żywoty sławnych mężów, przeł. i opr. M. Brożek, Wrocław 1977.



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz