Operacja Bagration

Operacja Bagration była jedną z najbardziej spektakularnych ofensyw strategicznych przeprowadzonych przez Armię Czerwoną. Uznawana za wzór operacji okrążającej jest do dziś studiowana na akademiach wojskowych w Stanach, Francji czy Wielkiej Brytanii. Jej kryptonim wywodzi się od nazwiska rosyjskiego generała Piotra Bagrationa, który został śmiertelnie ranny w bitwie pod Borodino w 1812 roku. Do przełamania obrony Niemieckiej Armii grupy środek użyto aż 4 frontów radzieckich – każdy z nich był mniej więcej odpowiednikiem grupy armii. Obszar objęty działaniami również robi wrażenie-Była to cała Białoruś i część północnej Ukrainy a w dalszych fazach tereny Polski aż po Wisłę. W swojej rozprawie zajmę się głównie działaniami na Białorusi jako kluczowymi dla przebiegu całości bitwy.

Ogólna sytuacja na Froncie Wschodnim na początku czerwca 1944 roku.

W 1944 roku wojna wkroczyła w swoja decydująca fazę. Po przegranej bitwie na Łuku Kurskim i utworzeniu nowego frontu we Włoszech w 1943 Niemcy utracili inicjatywę strategiczną i zmuszeni byli przejść do obrony na wszystkich frontach. Na wschodzie Armia Czerwona cały czas powiększała swoją przewagę ilościową i materiałową wobec topniejących sił Wehrmachtu. Dodatkowo niemieckie naczelne dowództwo spodziewało się inwazji we Francji już w okolicach wiosny, wobec czego faworyzowano front zachodni pod względem uzupełnień. 3 listopada 1943 roku Fuhrer wydał dyrektywę numer 51 w której nakazywał zmianę priorytetów: „Na wschodzie istnieje zagrożenie, ale niebezpieczeństwo znacznie poważniejsze grozi na zachodzie: lądowanie Anglików i Amerykanów! Na wschodzie bezmiar przestrzeni pozwala na skalkulowaną utratę obszarów mniej ważnych, bez wystawiania na śmiertelny cios egzystencji samych Niemiec”. Pierwsze uderzenie spadło na niemieckie wojska wschodnie już w połowie stycznia. Na odcinku południowym przeciwko dwóm grupom Armii – „Południowa Ukraina” i „Północna Ukraina” sowieci rzucili sto jeden związków piechoty i sześćdziesiąt trzy związki pancerne. Dzięki takiej przewadze do 5 marca udało im się odrzucić Niemców aż za rzekę Boh. W kwietniu Rosjanie odbili Krym, sforsowali Prut i Seret docierając prawie do granicy z 1939 roku z Rumunią tworząc duże wybrzuszenie. Na północy, po ofensywie radzieckiej, udało się odblokować oblegany od 3 lat Leningrad a po kolejnym uderzeniu odrzucić Niemców za jeziora Pejpus i Pskowskie oraz rzekę Wielikaja. Grupa Armii Środek wobec znacznie mniejszego nacisku utrzymała w większości przypadków linię frontu. Taki stan rzeczy utrzymał się aż do 22 czerwca.

Siły Niemieckie na obszarze Białorusi

Na obszarze występu białoruskiego broniły się siły niemieckiej Grupy Armii „Środek” – składającej się z 2, 4, 9 Armii i 3 Armii pancernej, oraz 16 armia będąca częścią Grupy Armii „Północ” i 4 armia pancerna z Grupy Armii „Północna Ukraina”. Zgrupowanie to liczyło razem milion dwieście tysięcy żołnierzy, dziewięć tysięcy pięćset dział oraz moździerzy a także dziewięćset czołgów i dział pancernych. Wsparcie powietrzne zapewniała stacjonująca w Mińsku 6 flota powietrzna marszałka von Greim’a licząca osiemset trzydzieści dziewięć samolotów. Dowódcą Grupy Armii „Środek” był feldmarszałek Ernst Busch – zastąpiony już w trakcie trwania operacji przez „ulubionego marszałka Hitlera” Waltera Modla, dowódcę Grupy Armii „Północna Ukraina”. Pomimo nagromadzenia tak wielkich sił Niemcy ledwo mogli obsadzić nadmiernie rozciągniętą linię frontu. Każda dywizja zajmowała odcinek około 24 kilometrów czyli dwa razy więcej niż przewidywały regulaminy. Dodatkowym problemem wynikającym ze szczupłości sił był brak możliwości utworzenia odpowiednio dużych odwodów strategicznych które mogły by zareagować w razie przełamania frontu. Grupa Armii „Środek” trzymała w rezerwie jedenaście dywizji piechoty. W odwodzie Naczelnego Dowództwa na Białorusi były dodatkowo dwie dywizje pancerne i jedna zmotoryzowana. Poza niedostateczną jak na te warunki liczebnością również jakość wojsk niemieckich pozostawiała wiele do życzenia w porównaniu do tej jaką prezentowały one w poprzednich latach wojny. Duże straty w ludziach spowodowały konieczność sięgnięcia do rezerw pochodzących z innych niż Niemcy regionów. Do dywizji piechoty masowo wcielano folksdojczów i mniejszości pochodzące z obrzeży kraju takie jak Alzatczycy czy Ślązacy. Ludzie ci nie przejawiali takiego entuzjazmu i chęci do walki jak etniczni Niemcy w związku z czym nawet ich dowódcy nie ufali do końca w ich jakość bojową i zdolność do odparcia z ich pomocą sowieckiego ataku. Na podobne problemy nie cierpiały wojska pancerne, do których przydzielano najlepszych kandydatów, dotykały je jednak inne problemy związane z jakością i ilością sprzętu. W 1944 roku przemysł niemiecki osiągnął szczyt swoich możliwości, pomimo pogarszającej się sytuacji geopolitycznej i surowcowej Rzeszy wskaźniki produkcyjne były najwyższe w całym okresie wojny. Pomimo tego Niemcy nie były w stanie rywalizować na tym polu ze Związkiem Radzieckim i Aliantami Zachodnimi jednocześnie. Cały front wschodni dysponował zaledwie czterema tysiącami siedemset czterdziestoma czołgami a najpotężniejszą jednostką pancerną w rejonie Białorusi była 4 Armia Pancerna posiadająca czterdzieści czołgów w tym dwadzieścia dziewięć tygrysów i dwieście czterdzieści sześć dział StuG III. Z uwagi na niższe koszty i czas produkcji, przemysł niemiecki przestawił się na budowę dział pancernych i niszczycieli czołgów, co również obniżało sprawność jednostek pancernych. Ostatnim mankamentem jeżeli chodzi o ten rodzaj wojsk były coraz częstsze przerwy w dostawie paliwa które uziemiały i w praktyce wyłączały z walki jednostki czołgów. Na korzyść Grupy Armii „Środek” działał za to czas jaki otrzymała ona od sowietów. Nie będąc celem zimowo-wiosennych ofensyw pozostała ona w większości na zajmowanych dotychczas pozycjach, co pozwoliło na przeprowadzenie zaawansowanych prac przy budowie umocnień. Każda z dywizji wykopała trzy linie okopów do głębokości 6 kilometrów. Obrona gęsto nasycona była gniazdami CKM i moździerzy, barierami przeciwczołgowymi i polami minowymi. Do zwalczania broni pancernej używano pancerfaustów, działek PaK 40 kal. 75 mm oraz dział przeciwlotniczych kal.88 mm, które bardzo często używane były w tym właśnie celu. Za słabość linii obronnej można uznać niskie nasycenie stałymi fortyfikacjami.

Siły Radzieckie

Naprzeciw sił niemieckich stały cztery fronty (grupy armii) radzieckie. Był to:

1 Front Bałtycki pod dowództwem generała armii I. Bagramiana. W jej skład wchodziła 4 Armia Uderzeniowa, 6 Armia Gwardii, 43 Armia Ogólno-wojskowa i 3 Armia Lotnicza. Był on odpowiedzialny za 160 km frontu.

3 Front Białoruski pod dowództwem generała pułkownika
I. Czerniachowskiego. W jego skład wchodziła 39, 5 i 31 Armia Ogólno-wojskowa, 11 Armia gwardii i 1 Armia Lotnicza. Front był rozwinięty na linii o długości 130 km.

2 Front Białoruski pod dowództwem generała pułkownika G. Zacharowa w składzie 33, 49 i 50 Armii Ogólno-wojskowej wspieranych przez 4 armię lotniczą. Obejmował odcinek 160 km.

1 Front Białoruski dowodzony przez generała armii K. Rokossowskiego. Był to największy w tym rejonie związek armii w którego skład wchodziły 3, 48, 65, 61, 70 i 69 Armie Ogólno-wojskowe, 1 Armia Wojska Polskiego, 9 i 11 korpus pancerny, 8 korpus pancerny gwardii, 7 korpus kawalerii gwardii oraz 16 i 6 Armia Lotnicza. Siły te rozciągnięte był na froncie o długości 650 km.

Prócz liczebności, dużą przewagą wojsk rosyjskich było ich oskrzydlające położenie w stosunku do całości sil niemieckich oraz możliwość łatwego okrążenia jednostek dywizji niemieckich stacjonujących w rejonie Witebska i Bobrujska. Dodatkowo na obszarze zajmowanym przez wojska niemieckie działały związki taktyczne partyzantki komunistycznej liczące nawet dwieście czterdzieści tysięcy ludzi. Przeprowadzane przez nich akcje niszczenia infrastruktury i atakowania transportów z zaopatrzeniem zmuszały okupantów do oddelegowania aż 15% z całości swoich sił na tyły w celu ich pacyfikacji. Dodatkowo oddziały partyzanckie i organizacje partyjne były pomocne w zbieraniu danych wywiadowczych dla Armii. Przed bitwą sowieci zrzucili za linie wroga specjalistyczne oddziały których celem było skoordynowanie działań partyzanckich i głęboki rekonesans.

Sama Armia Czerwona na tym etapie wojny była już potężną machiną zdolną do podejmowania równorzędnej walki na polu bitwy z dotychczas dominującym Wehrmahtem. Wojska pancerne były liczne i wyposażone w dobrej jakości sprzęt. Dominowały czołgi T-34 z działem 76 mm ale jedna trzecia brygad czołgów średnich była wyposażona w nowe
T-34/85. Prócz tych dwóch modeli liczne były amerykańskie M4A2 Sherman dostarczone sowietom dzięki umowie Land-Lease. Jedynie działa pancerne SU-76M były niższej jakości od swoich niemieckich odpowiedników jednak rekompensowała to ich ilość. Podobnie było z artylerią w której sowieci mieli przytłaczająca przewagę. Na kierunku białoruskim zgromadzono dziesięć tysięcy pięćset sześćdziesiąt trzy działa, dwa tysiące trzysta sześć wyrzutni rakietowych oraz jedenaście tysięcy pięćset czternaście moździerzy kaliber 82 i 120 mm. Niemieccy oficerowie uznawali rosyjską taktykę użycia artylerii za prymitywną jednak dzięki tak dużemu jej nagromadzeniu finezja użycia była zbędna, wystarczył skoncentrowany ogień. Sowieci mieli także przewagę jeżeli chodzi o wojska inżynieryjne. Tereny Białorusi i północnej Ukrainy pokryte są duża ilością bagien i rzek. By zapewnić armiom swobodę manewrowania przydzielono im po cztero-batalionowej brygadzie saperskiej. Dodatkowo istniały też samodzielne brygady inżynieryjne oraz pontonowo-mostwe na szczeblu frontu. Wszystkie te środki umożliwiały Rosjanom łatwe manewrowanie w trudnym, bagnistym białoruskim terenie. Ostatnim wielkim atutem Armii Czerwonej było lotnictwo. Sowieci posiadali ponad pięć tysięcy myśliwców i bombowców szturmowych wspierających oddziały frontowe oraz tysiąc bombowców strategicznych. Dzięki małej ilości niemieckich myśliwców lotnictwo radzieckie mogło wykonywać swoje misje praktycznie bez przeszkód, poza rzecz jasna, artylerią przeciwlotniczą. Głównym zadaniem lotnictwa była osłona zgrupowania uderzeniowego, obezwładnianie wrogiego dowództwa i środków ognia oraz ataki na szlaki komunikacyjne w celu uniemożliwienia odwrotu przeciwnika i podciągnięcie odwodów.

Plan Sowiecki

Lata 1943-1944 pokazały Rosjanom że opór niemiecki nie będzie łatwy do zdławienia, ich wojsko drogo płaciło za każdy odzyskany kilometr. Dzięki zimowej ofensywie na południu Armia Czerwona wyszła na skrzydło Grupy armii „Środek”. Atak na jej pozycje wydawał się STAVCE – naczelnemu dowództwu radzieckiemu, naturalnym następnym krokiem. Wypchnięcie Niemców z Białorusi postawiło by Grupę Armii „Północ”, nadal znajdującą się w bliskiej odległości od Leningradu, w groźnej sytuacji. Zagroziłoby to również Grupie Armii „Północna Ukraina” która posiadała najwięcej czołgów i dział pancernych. W sytuacji przełamania frontu STAVKA przypuszczała że jednostki z tej grupy armii zostaną użyte do uzupełniania luk w linii swojego rozbitego sąsiada. Dodatkowo, trudny, bagnisty i zalesiony teren sprawiał że prowadzenie wszelkich działań ofensywnych przy użyciu jednostek zmotoryzowanych i pancernych było bardzo utrudnione co w oczach Niemców czyniło przeprowadzenie takiej operacji mało prawdopodobne. Dla STAVKI była to kolejna zachęta do wybrania tego regionu na miejsce swojej letniej ofensywy. Pozostało opracowanie szczegółowego planu.

Operacja została zaplanowana przez Marszała Konstantego Rokossowskiego dowodzącego 1 Frontem białoruskim. Głównym aspektem planu było rozbicie, siłami wszystkich czterech Frontów, poprzez dwa jednoczesne ataki dywizji niemieckich na skrzydłach jego pozycji w rejonie Witebska i Bobrujska co spowodowało by odcięcie wojsk niemieckich w rejonie Mohylewa. Po przełamaniu oddziały sowieckie miały wykonać uderzenie w kierunku Mińska i dalej na zachód okrążając i niszcząc główne siły Grupy Armii „Środek”. Początkowo Stalin nie chciał zgodzić się na ten śmiały plan jako że stał on w sprzeczności z dotychczasową praktyką polegającą na wybraniu jednego punktu przełamania. Wódz nie wierzył w powodzenie operacji, w której Armia Czerwona musiała by podzielić swoje siły zamiast atakować z całą mocą w jednym miejscu. Gdy Rokossowski po raz pierwszy przedstawił swój plan na naradzie, Stalin kazał mu wyjść i go przemyśleć. Rokossowski zrobił to lecz nadal obstawał przy swojej propozycji. Sytuacja powtórzyła się jeszcze dwa razy. Gdy przyszły Marszałek za trzecim razem potwierdził że jest pewny powodzenia swojego planu zapadła cisza. Wszyscy byli pewni że z uwagi na nieposłuszeństwo a nawet arogancję wobec uwag Stalina, Rokossowskiego czeka rozstrzelanie lub zesłanie. Wódz odparł jednak, że wobec takiej pewności siebie zgadza się na przeprowadzenie operacji według przedstawionego planu. Sowiecka Kwatera Główna naczelnego Dowództwa postanowiła także wzmocnić siły przeznaczone do letniej ofensywy za pomocą 5 Armii pancernej gwardii, 1 korpusu pancernego, 3 korpusu zmechanizowanego gwardii, 3 korpusu kawalerii gwardii, 1 korpusu piechoty, 28 Armii, 4 korpusu kawalerii gwardii, 1 korpusu pancernego gwardii i 1 korpusu zmechanizowanego.

Na kierunku Witebskim współdziałał 1 Front Bałtycki oraz 3 Front Białoruski. 1 Front Bałtycki miał sforsować Dźwinę i nacierać dalej na Lepel podczas gdy 3 Front Białoruski miał po zniszczeniu nieprzyjacielskiego zgrupowania w rejonie Witebska osiągnąć linie Berezyny. Zadaniem 2 Frontu Białoruskiego była eliminacja wrogiego zgrupowania w rejonie Mohylewa i opanowanie samego miasta. 1 Front Białoruski wspomagany przez Dnieprzańską flotyllę wojenną kapitana W. Grigorjewa operującą na Berezynie, miał rozbić przeciwnika na kierunku Bobrujskim a następnie kierować się na Mińsk i Baranowicze. Cała operacja miała zostać wsparta zmasowanym atakiem lotnictwa mającego niszczyć nieprzyjacielskie transporty i opóźniać jego ruchy. Dodatkowo radziecka partyzantka miała za zadanie niszczyć sztaby nieprzyjaciela, atakować garnizony i składy zaopatrzeniowe.

By zwieść Niemców przeprowadzono działania mające na celu zmylenie przeciwnika co w rosyjskim żargonie wojskowym nosi nazwę maskirovka. By Niemcy nie zaczęli wzmacniać środkowego odcinka frontu wschodniego Rosjanie musieli stworzyć wrażenie że ofensywa planowana jest na innym kierunku niż białoruski. Zadanie to było utrudnione ze względu na konieczność przeprowadzenia dużych ruchów wojsk na zapleczu frontu. Działania maskujące polegały więc na przemieszczaniu oddziałów nocą, kamuflowaniu ich i ograniczeniu kontaktu radiowego. By zasugerować że ofensywa będzie miała miejsce na terenie Ukrainy wysyłano fałszywe transporty kolejowe na południe. Naprzeciwko Kiszyniowa utworzono fałszywe zgrupowanie wojsk mające liczyć dziewięć dywizji piechoty i jeden korpus pancerny. Sowieci starali się sprawiać wrażenie że ukrywają tę koncentrację jednak od czasu do czasu pozwalali niemieckim samolotom zwiadowczym przelecieć nad jej rejonem. Miało to upewnić Niemców w przekonaniu że kolejna ofensywa wyprowadzona zostanie z południa.

Operacja „Bagration” na Białorusi I Faza (23 czerwca- 28 czerwca)

22 czerwca, na dzień przed planowaną data rozpoczęcia ofensywy wojska radzieckie wykonały rozpoznanie bojem. Bataliony zwiadowcze wspomagane przez czołgi i saperów uderzyły by sprawdzić jakość obrony przeciwnika, jego systemy ognia oraz po to by określić jak dokładnie przebiega jego pierwsza linia umocnień. Chodziło także o podjęcie próby przekształcenia rozpoznania walką w ogólne natarcie. Tylko niektóre z oddziałów dokonały przełamania i wbiły się klinem we wrogie pozycje. Większość napotkała silny opór
i zmuszona była się wycofać. Niemcy zaalarmowani atakiem ściągnęli w zagrożone rejony dodatkowe jednostki wzmacniając swoją obronę jednak nie byli już w stanie powstrzymać natarcia głównych sił sowieckich. W nocy z 22 na 23 czerwca radzieckie siły powietrzne dokonały masowych nalotów na rejony koncentracji nieprzyjaciela i jego stanowiska artyleryjskie. O 5 rano 23 czerwca rozpoczęło się przygotowanie artyleryjskie a następnie atak. Już po południu było jasne że niemiecka 3 Armia Pancerna, dowodzona przez gen. Reinhardt’a, nie wytrzyma nacisku 1 Frontu Bałtyckiego i 3 Frontu Białoruskiego i że wkrótce zajmą one Witebsk. Dowodzący Grupą Armii „Środek” Bush alarmował OKH że
3 Armia Panc. nie jest w stanie sama poradzić sobie z atakiem licząc na wsparcie. Szef Oberkommando des Heeres Zeitzler był jednak pewien że główny atak zostanie skierowany przeciwko Grupie Armii „Północna Ukraina” i z tego powodu odmówił Buschowi posiłków. OKH rozważało wycofanie 3 Armii Panc. na drugą linię ale sprzeciwił się temu Hitler obawiając się że odwrót przekształci się w ucieczkę. Wojska radzieckie tymczasem w utworzone luki wprowadzały związki szybkie, które oddalały front od okrążonego ugrupowania Witebskiego i tym samym uniemożliwiały sprowadzenie do niego posiłków. 43 i 39 Armie zdołały zniszczyć wojska niemieckie znajdujące się w kotle w ciągu dwóch dni. W rejonie Orszy niemiecka 4 Armia stawiła mocniejszy opór i dopiero 25 czerwca udało się przełamać jego pozycje i wyzyskać sukces za pomocą wojsk szybkich. Ważnego strategicznie odcinka szosy Smoleńsk- Orsza broniła 78 Dywizja Szturmowa specjalnie wzmocniona ciężką artylerią i działami pancernymi, uznawana za najsilniejszą niemiecką dywizję piechoty na Białorusi. W wyłom powstały w wyniku zakończonych sukcesem działań radzieckiej
5 Armii wprowadzono grupę konno-zmechanizowaną, a za nią 5 Armię Pancerną Gwardii. 27 czerwca napotkała ona opór ze strony niemieckiej 5 dywizji pancernej, która na pewien czas zahamowała postęp wojsk radzieckich. Niemcom udało się nawet początkowo odepchnąć część sił rosyjskich jednak w wyniku wyjścia na ich skrzydła kolejnych jednostek rosyjskich zostali oni zepchnięci. Wieczorem 28 czerwca sowieci wyszli na podejścia rzeki.

Na kierunku Mohylewskim 2 Front Białoruski zanotował zdecydowanie mniejsze tempo natarcia. Z uwagi na duże ilości błota i bagien oraz źle przygotowane przeprawy,
a także kiepskie warunki pogodowe uniemożliwiające użycie lotnictwa na dużą skalę, 49 Armia posunęła się jedynie na głębokość 6 km. Nie było to jednak dużym problemem ponieważ głównym celem ofensywy Mohylewskiej było związanie niemieckiej 4 Armii walką, tak by nie mogła się ona wycofać w obliczu oflankowania jej przez 3 i 1 Fronty Białoruskie. Po trzech dniach, 26 czerwca oddziały 2 Frontu sforsowały z marszu Dniepr. W tej sytuacji Niemcy postanowili wycofać swoje wojska z linii rzeki. Do walki wprowadzone zostały 33 i 50 Armia które razem z 49 Armią rozbiły wycofujące się wojska nieprzyjacielskie i 28 czerwca odbiły Mohylew kierując się następnie na Mińsk.

Na kierunku Bobrujskim 1 Front Bialoruski osiągnął początkowo duże sukcesy. 18 korpus piechoty należący do 65 Armii już pierwszego dnia przełamał główny pas obrony niemieckiej co umożliwiło wprowadzenie do walki 1 korpusu pancernego. Jego zadaniem było natarcie w kierunku północno-zachodnim tak by oflankować nieprzyjaciela stacjonującego w rejonie Bobrujska. Zaraz za korpusem pancernym do walki weszła grupa konno-zmechanizowana która z kolei miała utworzyć front zewnętrzny i uniemożliwić dostarczenie posiłków przeciwnikowi. Już drugiego dnia operacji 65 Armia wtargnęła około 50 km za linię wroga, odcinając go z południa i południowego-zachodu. Z lewej strony niemieckiego ugrupowania bobrujskiego nacierały 3 i 48 Armia. Nie osiągnęły one jednak tak dużych sukcesów jak 65 Armia i nie przełamały w pierwszym dniu linii wroga. Dopiero drugiego dnia dzięki dużemu wsparciu lotnictwa i artylerii udało się przebić front na głębokość 6 km. Również w tym wypadku, obawiając się okrążenia i odcięcia dywizji zarówno Busch jak i Zeitzler interweniowali u Hitlera w celu uzyskania zgody na wycofanie. I tak jak w przypadku kotła Witebskiego nastąpiła odmowa. 26 czerwca oddziały 9 korpusu pancernego nawiązały kontakt z 1 korpusem pancernym gwardii zamykając okrążenie wokół zgrupowania bobrujskiego. Przystąpiono do likwidacji kotła przez jednostki 48 i 65 Armii przy wsparciu zmasowanych nalotów lotniczych oraz ognia z okrętów Dnieprzańskiej flotylli wojennej. Ani jedna z prób wydostania się z kotła, przeprowadzonych przez wojska niemieckie, nie zakończyła się powodzeniem. Sukces 1 Frontu Białoruskiego był pełny, w ciągu pięciu dni wtargnął on w obszar nieprzyjaciela na głębokość 100 km rozbijając główne siły niemieckiej 9 Armii. W tej sytuacji możliwie było rozwinięcie natarcia w kierunku Mińska i Baranowicz.

Operacja „Bagration” na Białorusi II Faza (29 czerwca- 11 lipca)

Po sukcesie na wszystkich kierunkach działań możliwy stał się atak na Mińsk mający na celu okrążenie i rozbicie głównych sił Grupy Armii „Środek”. 3 i 1 Front Białoruski wbiły się głęboko w terytorium wroga oskrzydlając wycofująca się niemiecką 4 Armię, pojawiła się perspektywa kompletnego jej zniszczenia. W tym celu 3 Front Białoruski miał po przekroczeniu Berezyny rozpocząć uderzenie na Mińsk, datę odbicia miasta wyznaczono na nie później niż 8 lipca. Dodatkowo we współdziałaniu z 1 Frontem Bałtyckim, osłaniającym jego działania od północy, 3 Front Białoruski miał przeciąć wszystkie drogi prowadzące na północny-zachód od Mińska. Zadaniem 2 Frontu Białoruskiego było przecięcie niemieckiej 4 Armii na dwie części i dotarcie do Mińska i Swisłoczy. 1 Front Białoruski miał częścią swych sił uderzyć na północ w kierunku Mińska tak by zamknąć okrążenie wokół ugrupowania niemieckiego. Pozostałe siły tego Frontu zostały przeznaczone do ataku w kierunku Baranowicz w celu przecięcia dróg na południowy zachód od Mińska. Cała operacja miała zostać przeprowadzona przy dużym udziale lotnictwa którego naloty i bombardowania umożliwiły pościg i okrążanie jednostek nieprzyjacielskich.

1 lipca 3 Front po sforsowaniu Berezyny uderzył na Borysów i odbił go, wycofujący się Niemcy byli stale nękani przez grupy szybkie Frontu, które wyprzedzały oddziały przeciwnika i przecinały mu drogi ucieczki. W środkowej części pasa działań 3 Frontu Białoruskiego radziecka 5 Armia Pancerna Gwardii obeszła Mińsk od północnego zachodu, umożliwiło to 2 korpusowi pancernemu gwardii i oddziałom 31 Armii wtargniecie do Mińska ze wschodu. Nastąpiło to 3 lipca. Tego samego dnia 1 korpus pancerny gwardii z 1 Frontu Białoruskiego osiągnął Mińsk co zamknęło okrążenie wokół niemieckiej 4 Armii. Miasto zostało ostatecznie odbite po dotarciu do niego sił 31 i 3 Armii. W tym czasie 2 Front Białoruski ścigał oddziały niemieckie obchodząc je w wielu miejscach i zmuszając do podzielenia się na małe, izolowane grupki które z łatwością można było zniszczyć. W operacji dużą role odegrał 1 Front Bałtycki który poprzez zdobycie Połocka o wyjście na Dyneburg uniemożliwił Niemcom wsparcie sypiącego się frontu jednostkami Grupy Armii „Północ”.

W chwili zdobycia Mińska jasnym stało się że Grupa Armii „Środek” poniosła całkowitą klęskę. We froncie powstał 400 km wyłom i nie mieli oni rezerw by go wypełnić. W tej sytuacji wojska radzieckie bez przeszkód rozwinęły natarcie w kierunku zachodnim. Ich celem było osiągnięcie linii Kowno-Grodno-Białystok-Brześć co przeniosło by wojnę z terenów Rosji na tereny przedwojennej Polski. Za ich plecami nadal pozostawały jednak grupy wojsk nieprzyjacielskich które od 6 lipca podejmowały próby wyrwania się z okrążenia. Pomimo dużej dzielności i bitności wojsk niemieckich nie wielu udało się przedostać na zachód i do 9 lipca okrążone ugrupowania zostały rozbite. Resztki żołnierzy Wehrmachtu broniły się jeszcze w lasach, w celu ich zniszczenia Armia Czerwona tworzyła grupy składające się z piechoty i czołgów które przy wsparciu ognia moździerzy przeczesywały lasy i wyłapywały wroga. Pomimo to małym grupkom ukrywających się w lasach Niemców udało się dotrzeć na zachód.

Konsekwencje Bitwy

Całkowite straty niemieckie są trudne od oszacowania. Zniszczenie Grupy Armii „Środek” było ich największą klęską w czasie II Wojny Światowej. Wiadomo że utracili oni 300 tyś. ludzi co było odpowiednikiem około 25-30 dywizji. Uzupełnienie próżni jaka powstała w linii Frontu po operacji na Białorusi wymagało osłabienia sąsiednich grup armii. Było to też wielkie zagrożenie dla Grupy Armii „Północ” której zagroziło odcięcie. W związku z tym zarówno Zeitzler jak i Bush wnioskowali o jak najszybsze wycofanie jej za Dźwinę. Hitler nie zgodził się jednak na to z uwagi na czynniki polityczne i ekonomiczne. Będąc pewnym lojalności przywódcy Finlandii marszałka Mannerheima nie chciał stawiać fińskiej armii w groźnej sytuacji. Finlandia była mu potrzebna do prowadzenia wojny z uwagi na złoża strategicznego surowca jakim jest Nikiel. Zarówno Zeitzler jak i Busch zostali zresztą odwołani jeszcze w czasie trwania radzieckiej ofensywy. Ten drugi jako dowódca Grupy Armii „Środek” został zdymisjonowany za rzekomo zbyt miękkie dowództwo i widoczne zmęczenie wojną. Na tym stanowisku zastąpił go von Model, znany z umiejętności ratowania sytuacji w kryzysowych momentach na froncie. Jemu to powierzono zadanie odtworzenia ciągłości Frontu.

W konsekwencji ataku wojska rosyjskie dotarły do przedwojennych granic Polski a także do Prus Wschodnich, po raz pierwszy w trakcie II Wojny Światowej walki miały przenieść się na niemiecką prowincję. Na południu, w wyniku trwającej w dniach 13 lipca- 29 sierpnia operacji Lwowsko-Sandomierskiej, Grupa Armii „Północna Ukraina” musiała cofnąć się pod uderzeniem dwóch radzieckich Frontów, głównie 1 Frontu Ukraińskiego pod dowództwem marszałka Koniewa. Wojska Radzieckie weszły na tereny Polski gdzie 1 sierpnia w Lublinie zainstalowano marionetkowy rząd PKWN.

Operacja „Bagration” przeszła do historii jako przykład świetnie zaplanowanego i przeprowadzonego manewru okrążającego. Wykonano kilka skoordynowanych uderzeń związanych ze sobą wspólnym celem jakim było okrążenie i zniszczenie głównych sił wroga. Wielkim osiągnięciem było skoordynowanie ze sobą działań aż czterech Frontów, lotnictwa, partyzantów i flotylli okrętów. Dzięki umiejętnemu użyciu jednostek szybkich i wprowadzaniu odwodów udało się zachować wysokie tempo natarcia nie zatrzymując się przy punktach oporu nieprzyjaciela ale po prostu okrążając je i przesuwając front zewnętrzny coraz bardziej na zachód. Izolowane i rozdrobnione wojska niemieckie tracił zdolność manewrową i pozostając bez szansy na odsiecz były z łatwością niszczone przez związki ogólno-wojskowe. Z uwagi na brak odwodów dowództwo niemieckie nie było w stanie reagować na działania jednostek szybkich Armii Czerwonej. Lotnictwo Radzieckie po raz pierwszy zostało tak masowo wykorzystane do wsparcia wojsk lądowych. Osiągnięto całkowitą przewagę w powietrzu dzięki której możliwe było szybki i bezpieczne przemieszczanie się związków szybkich. Na uwagę zasługuje także użycie wojsk inżynieryjnych w tym czołgów trałujących dzięki którym możliwe było przekroczenie gęsto zaminowanych linii niemieckich. Nie można także zapomnieć o działaniach maskujących które do dziś są uznawane za wzór przeprowadzonej skutecznie rosyjskiej maskirovki. Operacja Bagration znacząco przyczyniła się do skrócenia czasu potrzebnego na odzyskanie utraconych w 1941 r. terenów i wkroczenia wojsk sowieckich na obszar III Rzeszy.

Bibliografia

Masson P. „Armia Hitlera 1939-1945”, Wydawnictwo Arkadiusz Wingert, 2008 r.

Zaloga S., „Bagration 1944- The Destruction of Army Group Centre”, Osprey, 2000 r.

Rotmistrow P. A., „Historia sztuki wojennej, tom 2, 1939-1945”, 1965r.

Irving D., „Wojna Hitlera”, Wydawnictwo Arkadiusz Wingert, 2009 r.

Guderian H. „Wspomnienie żołnierza”, Wydawnictwo Bellona, 2003 r.

Jan Sosnowski



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz