Kłajpeda (po litewsku Klaipeda, nazwa niemiecka do 1945 Memel) to liczące ok. 200 000 mieszkańców miasto w zachodniej części Litwy. Leży nad Zalewem Kurońskim nad Morzem Bałtyckim, przy ujściu rzeki Dange, która kanałem łączy się z ujściem Niemna i stanowi dzisiaj jedyny litewski duży i niezamarzający port morski. Stąd Kłajpeda jest niekiedy nazywana „litewskim Gdańskiem” (Paweł Jasienica). Jednak tak naprawdę Kłajpeda została litewskim portem dopiero w 1923 roku. Wcześniej Kłajpeda i Kraj Kłajpedzki, tj. ziemia po prawej stronie Niemna przylegająca od zachodu do Bałtyku, a od wschodu do litewskiej Żmudzi, długości ok. 140 km i szerokości 20 km, obejmująca obszar ok. 2600 km kw. i zamieszkała w 1939 roku przez ok. 140 000 Niemców i pruskich Litwinów (pojęcie Kraj Kłajpedzki nie istniało do 1919 roku) niewiele miały wspólnego z Litwą historyczną, poza tym, że do 1923 roku mieszkali tu obok Niemców również Litwini, jakże jednak inni od Litwinów z Kowna czy Żmudzi (różnice religijne, kulturowe i społeczne). W „Historii Litwy” (Ossolineum, Wrocław 1982) Jerzego Ochmańskiego Kłajpeda w historii narodu litewskiego pojawia się właśnie dopiero w 1923 roku. Dlatego kto wie czy większe od litewskich nie były powiązania Kłajpedy z Polską, jej historią i Polakami?

Nie wiadomo również kto właściwie pierwotnie zamieszkiwał Kraj Kłajpedzki. Byli to raczej Kuroni (Łotysze) niż Litwini (Ochmański, j.w., mapa str. 31). Litwini prawdopodobnie pojawili się tu jako koloniści dopiero w XV-XVI w., po wytępieniu przez Krzyżaków pogańskiej ludności tubylczej. Byli tu również Normanowie, po których pozostały do dziś ślady kurchanów mogilnych i odnajdywana czasami broń normandzka.

Jednak dzieje Kłajpedy nie zapoczątkowali Krzyżacy pruscy, a tylko krzyżacy z Zakonu Kawalerów Mieczowych, znani również jako Zakon Inflancki. To oni wraz z biskupem ryskim w miejscu grodu kurońskiego założyli w 1252 roku zamek pod nazwą Memelburg, Jak wszystkie inne zamki krzyżackie także i Memelburg był bazą wypadową na pogańską Żmudź (Litwę). Od razu przy zamku powstało osiedle niemieckie pod nazwą Memel, która przetrwała jako nazwa geograficzna do 1945 roku. Polacy nazywali Memel właśnie tak albo częściej, prawdopodobnie pod wpływem Litwinów, Kłajpedą.

Osada już w 1254 (lub 1258) otrzymała miejskie prawo lubeckie. Memel-Kłajpeda stał się miastem portowym, ale bardzo daleko mu było do takiego znaczenia jakie miał Gdańsk na Bałtyku. Konkurentem dla Kłajpedy był znacznie większy port w Królewcu. Stąd Kłajpeda nie ma tak świetnych tradycji, ani też takiego patrycjatu jakim szczycił się Gdańsk. Była zawsze dużo mniejszym miastem. Mniejszym i biedniejszym. Stąd architektura Kłajpedy jest bardzo skromna, na co wpłynęły również pożary i wojny. Zachował się średniowieczny układ urbanistyczny Starego Miasta z ratuszem, budynkiem „Zielonej Apteki” i kościołem św. Jana oraz nieliczne budynki w stylu fachwerków i elementy północnej secesji. To co zostało jest w swym wyglądzie bardzo niemieckie.

W bliżej nieokreślonych warunkach pod koniec XIV w. Kłajpeda wraz z Krajem Kłajpedzkim znalazła się pod panowaniem Państwa Krzyżackiego. Powstało ono w 1. poł. XIII w., po sprowadzeniu na Mazowsze przez jego władcę, księcia Konrada, rycerzy Zakonu Krzyżackiego do walki z pogańskimi Prusami, którzy drogą rozboju, obok pogańskich wówczas Litwinów, ograbiali i niszczyli polskie ziemie. Od tej pory Kłajpeda dzieliła losy Państwa Krzyżackiego (do 1525), Prus Książęcych (do 1701), Królestwa Pruskiego (do 1871) i Niemiec (do 1919 i 1939-45). W latach 1919-23 Kłajpeda i Kraj Kłajpedzki, oderwane traktatem wersalskim od Niemiec, znajdowały się pod zarządem francuskim z ramienia Ligi Narodów. Po zbrojnym zajęciu Kraju Kłajpedzkiego przez wojska litewskie 15 stycznia 1923, miasto należało do Litwy do 1939 roku i ponownie do niej należy od 1945 roku, po zdobyciu miasta przez Armię Czerwoną (28 stycznia) i włączeniu Litwy do Związku Sowieckiego. Po II wojnie światowej wysiedlono Niemców, jednak ich miejsce w tej samej liczbie (ok. 70 000) zajęli Rosjanie oraz przedstawiciele innych narodów byłego Związku Sowieckiego (38% ogółu ludności), w tym trochę Polaków.

W sierpniu 1385 roku została zawarta umowa polsko-litewska w Krewie. Władca Litwy Jagiełło w zamian za uzyskanie ręki królowej polskiej Jadwigi i tronu polskiego zobowiązał się przyjąć chrzest i nawrócić Litwę na zachodnie chrześcijaństwo (katolicyzm), przyłączyć do Polski ziemie Litwy oraz odzyskać dla Polski Pomorze, zagarmięte przez Krzyżaków w 1308-09. Pomimo tego, że Jagiełło został w 1386 roku królem Polski, a Litwa stała się częścią Polski i w 1387 roku rozpoczęła się jej chrystianizacja, Krzyżacy w 1389 roku urządzili najazd na Żmudź z Kłajpedy.

W 1409 roku król Jagiełło i oraz jego namiestnik w Wilnie, książę Witold rozpoczęli kampanię antykrzyżacką, mającą na celu odzyskanie przez Polskę (i Litwę) Ziemi Dobrzyńskiej i zajętej wcześniej przez Krzyżaków Żmudzi (w 1398). Plan kampanii przewidywał wypady zbrojne na Kłajpedę, aby jak najwięcej sił zakonnych było na wschód od Królewca. 15 lipca 1410 roku wojska polsko-litewskie pokonały Krzyżaków w wielkiej bitwie pod Grunwaldem. I gdyby Jagiełło nie zmarnował szans jakie dawało mu tak świetne zwycięstwo, mogła nastąpić już wtedy likwidacja Państwa Krzyżackiego, a tym samym również i Kłajpeda znalazłaby się w granicach Polski. A tak nowe wojny polsko-krzyżacie miały miejsce aż do 1521 roku. Np. podczas wojny 13-letniej (1454-66) w 1456 roku operowały na Bałtyku 24 gdańskie statki kaperskie, blokujące porty znajdujące się w rękach krzyżackich, w tym również i Kłajpedę. Szykując się do nowej wojny z Polską wieki mistrz krzyżacki Fryderyk w 1507 roku zawarł w Kłajpedzie układ o wzajemnej pomocy z kanclerzem Inflant Walterem von Plettenbergem. W 1516 roku nowy wielki mistrz krzyżacki Albrecht odnowił również w Kłajpedzie poprzedni układ z Plettenbergem. Ostatnia wojna polsko-krzyżacka toczyła się w latach 1519-21. Podczas tej wojny, w 1520 roku, pięć gdańskich okrętów wpadło do Kłajpedy, a ich zbrojne załogi zniszczyły miasto i pobiło flotę niemiecką posiłkującą wielkiego mistrza Albrechta.

W 1521 roku mogło dojść ponownie do likwidacji Państwa Krzyżackiego. Tym razem zawinił król polski Zygmunt I. Albrecht nie czując się pewnie poparł pomysł twórcy reformacji w Niemczech Marcina Lutra ratowania tego państwa: państwo zakonne miało się przemienić w luterańskie państwo świeckie, lennicze w stosunku do Polski. Król Zygmunt I wbrew uchwale Sejmu na to poszedł i 10 kwietnia 1525 roku Albrecht złożył na rynku w Krakowie hołd królowi polskiemu Zygmuntowi I, otrzymując tytuł księcia-elektora. Nowe państwo, zwane Prusy Książęce, stało się lennem Polski, którym było do 1657 roku. W ten sposób również i miasto portowe Kłajpeda na zasadzie lenności Prus Książęcych należała do Polski.

Był to najszczęśliwszy okres w dziejach Kłajpedy. Nie było żadnych wojen i od tej pory port w Kłajpedzie zaczął odgrywać pewną rolę w wielkim wówczas polskim eksporcie. Przez port kłajpedzki wywożono głównie produkty rolno-leśne (drzewo na maszty okrętowe, popiół, len, konopie, zboże, wosk, skóry, futra) z północno-wschodnich rubieży Rzeczypospolitej. Miały miejsce wówczas kontakty handlowe Kłajpedy z polskim Gdańskiem i z Toruniem. Np. na jarmarkach w Kłajpedzie sprzedawano duże ilości pierników toruńskich. W 1635 roku bogaty gdańszczanin Jerzy Hewel w zamian za wystawienie 11 okrętów dla powołanej przez króla polskiego Władysława IV Komisji Okrętów otrzymał prawo pobierania ceł m.in. w Kłajpedzie. Różne były powiązania Prus, w tym również Kraju Kłajpedzkiego, z Polską aż do upadku Rzeczypospolitej pod koniec XVIII w. Np. w 1697 roku miejscowość Schwarzort na Mierzei Kurońskiej otrzymała prawa miejskie chełmińskie (od miasta Chełmna na polskim Pomorzu).

Prawdopodobnie w tym okresie nastąpił niewielki napływ polskich kolonistów z Mazur w rejon Kłajpedy. Wskazywała na to nazwa kolonii Masuhren (Mazurski)-Matz pod Kłajpedą, która przetrwała aż do XX w. A chociaż mało Polaków mieszkało w Kłajpedzie i Kraju Kłajpedzkim, większość jego ludności popierała i chciała nadal kontynuować związek z Polską.

Późniejsze wypadki pokazały, że pozostawienie Prus w 1525 roku jako księstwa lennego, zamiast bezpośredniego wcielenia ich do Polski, a ponadto zatwierdzenie na tym lennie przedstawiciela rodu Hohenzollernów, powiązanych w różny sposób z Niemcami, a przede wszystkim z Marchią Brandenburską, w której ta dynastia rządziła od 1415 roku, było poważnym błędem ze strony króla Zygmunta I i polskich dostojników państwowych. 80 lat później, w 1605 roku król Zygmunt III Waza, z powodu choroby księcia-elektora, przyznał kuratelę nad nim jego krewnemu margrabiemu brandenburskiemu Joachimowi Fryderykowi Hohenzollernowi i odtąd Prusy pozostały przez przeszło 300 lat pod jednoczesnym panowaniem władców Brandenburgii/państwa pruskiego. Od tej pory dynastia Hohenzollernów rosła w siłę, i stała się jednym z najniebezpieczniejszych wrogów Polski. W 1657 roku książę-elektor Fryderyk Wilhelm wykorzystał w niecny sposób wojnę polsko-szwedzką 1655-60, czyli trudną sytuację Polski, do uniezależnienia się od Rzeczypospolitej. Król polski Jan Kazimierz zamiast ukarać lennika za sprzymierzenie się ze Szwedami, zgodził się w zamian za odstąpienie Fryderyka Wilhelma od Szwedów i dostarczenie Polsce pomocy, do której był i tak zobowiązany, poszedł na to i traktatami welawsko-bydgoskimi 1657 roku przyznał mu suwerenność w Prusach Książęcych, czyli, że Fryderyk Wilhelm został samodzielnym władcą Prus.

W taki to sposób Polska sama stworzyła sobie problem korytarza pomorskiego. Bowiem wcześniej czy później zniesienie tego korytarza stanowić musiało naturalny program polityczny władców Prus. Już następca Fryderyka Wilhelma, Fryderyk I koronował się w 1701 roku w Królewcu na króla pruskiego, łącząc pod swym berłem oprócz Prus i Brandenburgii (z Berlinem) również wiele innych ziem niemieckich. W ten sposób pod bokiem Polski i z winy Polski wzrastała niebezpieczna potęga państwa pruskiego, które w XVIII wieku stało się inicjatorem rozbiorów Polski (1772-1795), a w XIX w. ośrodkiem zjednoczenia wszystkich ziem niemieckich – powstania imperialistycznego państwa niemieckiego, które rozpętało I i II wojnę światową.

Wróćmy jednak do roku 1657, w którym została przerwana zależność lenna Prus Książęcych od Polski. Otóż przeciw temu faktowi zaprotestowały Stany Pruskie, a więc także przedstawiciele Kłajpedy i szlachty Kraju Kłajpedzkiego, opowiadając się za pozostaniem przy Polsce. Kroniki odnotowały, że wówczas nawet pastorzy protestanccy odprawiali ciągle modły za króla Jana Kazimierza i Polskę. Szlachta pruska pod przywództwem Hieronima Rotha sprzeciwiała się porozumieniom Traktatu Welawskiego twierdząc, że Prusy nie są krajem przez Polaków zdobytym, lecz że dobrowolnie poddały się Koronie Polskiej i wobec tego, związek między Polską a Prusami może być zerwany tylko za obopólnym porozumieniem, że Stany Pruskie, mimo traktatu welawsko-bydgoskiego, mają prawo odwołania się do króla polskiego. Roth w 1662 roku przybył do Warszawy, gdzie uzyskał obietnicę pomocy króla Jana Kazimierza. Po powrocie do Królewca zorganizował jawny bunt przeciw elektorowi Fryderykowi Wilhelmowi, przygotowując Królewiec do obrony. Niestety król Jan Kazimierz nie zdecydował się jednak wykorzystać sytuacji i nie pomógł Stanom Pruskim. Elektor rozgromił mieszczan królewieckich, a podstępnie uwięzionego Rotha trzymał w więzieniu aż do jego śmierci w 1678 roku.

Jednak wobec wzrastających nacisków strony polskiej elektor wyraził zgodę jedynie na złożenie 18 października 1663 roku przysięgi w obecności posła polskiego w Królewcu, że po wygaśnięciu po mieczu domu elektorskiego Prusy jako lenno (a więc i Kłajpeda) wrócą do Korony Polskiej. Tak jednak się nie stało.

Po Rothcie przywódcą antyelektorskiej opozycji i szermierzem walki o przyłączenie Prus do Polski został szlachcic Krystian Ludwik Kalkstein-Stoliński. Skazany w Prusach na dożywocie, w marcu 1670 roku schronił się w Polsce. Stojąc na czele delegacji propolskich mieszkańców Prus prosił Sejm o usunięcie elektora i przyłączenie Prus do Polski. Zapewniał, że wystarczy, by 2000 polskich żołnierzy wkroczyło do Prus, a książę zostanie obalony przez powstanie. Zuchwały Fryderyk Wilhelm nakazał swoim dragonom porwanie z Warszawy Kalksteina-Stolińskiego, co nastąpiło 27 listopada 1670 roku. Został on przewieziony skuty i zakneblowany do Kłajpedy, gdzie po dwóch latach torturowania został 1 listopada 1672 roku ścięty i pochowany w tym mieście. Był to jeden z większych skandali politycznych w Europie w XVII wieku. Wydarzeniami tymi żyła również Kłajpeda, chociaż stronnictwo propolskie było tu słabsze niż w Królewcu.

Prusy (Książęce) chciał odzyskać dla Polski z pomocą Francji i Szwecji wielki król Jan III Sobieski i arcybiskup gnieźnieński i podkanclerzy Andrzej Olszowski. Niestety, sprzeciwili się temu stanowczo niektórzy magnaci z Wielkiego Księstwa Litewskiego, m.in. zdrajca Michał Pac. A przecież odzyskanie portów w Królewcu i Kłajpedzie leżało bardziej w interesie Wielkiego Księstwa Litewskiego niż Polski! Jak pisze Paweł Jasienica: „Woleli Rygę od Kłajpedy”.

A na posiadanie Kłajpedy miała chrapkę również i Szwecja. I to dwukrotnie. W latach 20. XVII w. toczyła się wojna polsko-szwedzka w Inflantach i na Pomorzu. W 1629 roku Polska zawarła ze Szwecją we wsi Altmark (Stary Targ) pod Sztumem rozejm na sześć lat, w myśl którego w szwedzkich rękach miała pozostać m.in. właśnie zdobyta Kłajpeda (1629-1635). Natomiast gdyby doszło do sojuszu militarnego francusko-polsko-szwedzkiego przeciw Prusom i innym krajom niemieckim za Jana III Sobieskiego, Szwedzi mieli aż do końca wojny trzymać Kłajpedę jako zastaw.

Tak polityka zagraniczna jak i wewnętrzna w pełni suwerennych elektorów pruskich stawała się coraz bardziej antypolska. W 1724 roku elektor wydał zakaz osiedlania się Polaków w północnej części Prus (Królewiec, Kłajpeda, Tylża, Wystruć, Gąbin). Jednak po I rozbiorze Polski w 1772 roku, w wyniku którego Prusy zagarnęły Pomorze i Warmię, pewna liczna Polaków znalazła się m.in. w Kłajpedzie, gdzie mieszkało również trochę katolików z pobliskiej Litwy i garstka niemieckich katolików. Wówczas biskup warmiński Ignacy Krasicki pomyślał o opiece duszpasterskiej nad tymi katolikami. Powierzył ich opiece polskich bernardynów z zakonnej prowincji „litewskiej”. W ten sposób w latach 1784-1828 istniała w Kłajpedzie rezydencja polskich bernardynów, związana z klasztorem bernardyńskim w Kretyndze, którą wsparła w 1790 roku zapisem 1000 złp starościna żmudzka Marcjanna Tyszkiewiczowa. Pierwszym przełożonym i proboszczem w Kłajpedzie był Euzebiusz Gross (1784-87), który w 1785 roku wzniósł w mieście pierwszy od czasów reformacji kościół katolicki p.w. Wniebowzięcia NMP; rezydencja zakonna została zbudowana przy kościele w 1789 roku. W 1828 roku przełożony, a zarazem proboszcz kłajpedzki, Placyd Prothmann został przez władzę zakonną odwołany do Kretyngi, a na jego miejsce nikt nie został wysłany, co oznaczało likwidację placówki polskich bernardynów w Kłajpedzie.

Kłajpeda i Kraj Kłajpedzki mają swój udział w historii polskich powstań narodowych przeciw Rosjanom w 1830-31 (Powstanie Listopadowe) i 1863-64 (Powstanie Styczniowe). Otóż po przegranej przez Polaków bitwie z Rosjanami pod Ostrołęką 26 maja 1831 roku, cały korpus (12 000 żołnierzy i 56 armat) pod dowództwem generała Antoniego Giełguda został skierowany na Litwę. Po drodze Polacy zmietli Rosjan pod Rajgrodem i w czerwcu dotarli w serce Litwy, pod Kiejdany, skąd ruszyli na Wilno. Po przegranej bitwie pod podwileńskimi Ponarami 19-20 czerwca gen. Giełgud w lipcu ruszył w kierunku Połągi, aby zdobyć wybrzeże żmudzkie. Doszło do kilku krwawych walk z przeważającymi siłami rosyjskimi, m.in. pod Szawlami. Nie widząc wyjścia, Giełgud, stojąc na czele jednego z 3 oddziałów swego korpusu, zdecydował się przekroczyć granicę Prus. Oddział ten, dowodzony teraz przez gen. Dezyderego Chłapowskiego, 13 lipca 1831 roku wszedł na terytorium Prus pod Packamohren. Wojska polskie złożyły broń i szeregowcy poszli na tułaczkę. Natomiast dowódców i wielu oficerów wtrącono do więzień, m.in. w Kłajpedzie. Tutaj więziono również powstańca Michała Chodźko (1808-1879), późniejszego poetę i polskiego działacza niepodległościowego na emigracji, przyjaciela Adama Mickiewicza, z którym w 1848 roku organizował Legion Polski we Włoszech.

Z kolei podczas Powstania Styczniowego (1863-64) jednym z najbardziej naglących i równocześnie najtrudniejszych do rozwiązania problemów, jakie stanęły przed powstańczym Rządem Narodowym w latach 1862-1864, było zaopatrzenie powstańców w broń i amunicję. Podejmowano kilka razy bez sukcesu próbę przerzutu broni drogą morską na Litwę – w okolice Połągi. Ostatnią (znaną jako „wyprawa Łapińskiego”) kierował wojskowy działacz emigracyjny Teofil Łapiński. 4 czerwca 1863 roku ze szwedzkiego portu Malmo, a właściciel z Sundu, wyruszył z bronią, amunicją i 120 ochotnikami szkuner „Emilie” biorąc kurs na Kłajpedę. 11 czerwca „Emilie” zbliżyła się do Mierzei Kurońskiej na wysokości kąpieliska Schwarzort (obecna nazwa lit. Juodkrante), leżącego na południe od Kłajpedy. Stąd łodziami miano się przeprawić przez Zalew Kuroński w kierunku granicy rosyjskiej. W nocy rozpoczęto desant. Wszystko szło dobrze i w rejonie nie było pruskich patroli. Tymczasem gwałtowna fala zalała przeciążoną łódź, która zaczęła tonąć. Śmierć w falach morskich znalazło 24 ochotników. Krzyki tonących zaalarmowały mieszkańców Schwarzort i pruską straż graniczną. Zaniechano dalszych prób lądowania i „Emilie” powróciła do Szwecji.
W zbudowanej w latach 1865-71 twierdzy w Kłajpedzie służyło sporo Polaków z zaboru pruskiego, a szczególnie Mazurów z Prus Wschodnich (Mazury).

W pruskiej Kłajpedzie urodził się w 1635 roku w rodzinie protestanckiej Mateusz Praetorius (Pretoriusz), który w 1665 roku został pastorem protestanckim, a, po przejściu na katolicyzm w 1684 roku, księdzem katolickim; był proboszczem na polskim Pomorzu – w Brodnicy, Starogardzie i Wejherowie. Był sekretarzem i hagiografem króla Jana III Sobieskiego, a korzystając z jego pomocy finansowej prowadził badania nad historią Prus, czego owocem były dzieła: „Orbis Gothicus” (Oliwa 1688) i „Mars Gothicus” (Oliwa 1691). Zmarł w 1707 roku. W Kłajpedzie zmarł 8 marca 1919 roku Jan Karol Sembrzycki (ur. w Olecku w 1856), działacz mazurski i wydawca polskiego z ducha pisma „Mazur” (1883-84), „Kalendarzy Prusko-Polskich” (1884 i 1885) i „Kalendarzy Ewangelicko-Polskich dla Mazur, Szląska i dla Kaszubów” (1886-90), autor ok. 150 opracowań historycznych i artykułów.

Jak już wspomniałem, Traktat Wersalski, podpisany w czerwcu 1919 roku, w artykule 99 wyłączył z terenu Prus Wschodnich – Niemiec tereny Prus Wschodnich na północ od Niemna, znane od tej pory jako Kraj Kłajpedzki i przekazał czasowo suwerenność nad tym obszarem Głównym Mocarstwom Sprzymierzonym i Stowarzyszonym. W ich imieniu władzę sprawował gubernator wojskowy francuski, a batalion wojsk francuskich stanął załogą w Kłajpedzie. O wyłączenie z obszaru Prus Wschodnich terenów z ludnością mieszaną niemiecko-litewską zabiegała delegacja polska w Wersalu, toteż Litwa głównie Polsce zawdzięcza posiadanie Kłajpedy (Roman Dmowski „Polityka polska i odbudowanie Państwa”, Warszawa 1925, str. 480). Przy Komisji Międzysojuszniczej w Kłajpedzie ustanowiono Delegację Polską, dbającą głównie o polskie interesy i uprawnienia w porcie kłajpedzkim.

15 stycznia 1923 roku Litwa zbrojnie zajęła Kraj Kłajpedzki z poufnym przyzwoleniem, a nawet zachętą Niemców, którzy nie chcieli, aby z Kraju Kłajpedzkiego utworzono wolne miasto na wzór Gdańska (Polska popierała ten plan), wierząc, że w ten sposób łatwiej w przyszłości odbiorą Litwie miasto, co rzeczywiście się stało w 1939 roku. Po zbrojnym zajęciu przez Litwę Kraju Kłajpedzkiego mocarstwa sprzymierzone zaakceptowały ten fakt, widząc w nim nie tylko pewną rekompensatę dla Litwy za utracone na rzecz Polski Wilno, ale również powtórzenie przez Litwinów zamachu gen. Żeligowskiego w stosunku do Kłajpedy i stworzyły faktyczne „junctim” przy rozwiązaniu sprawy Wilna oraz Kłajpedy. Rada Ambasadorów zgodziła się przekazać suwerenność nad obszarem Kłajpedy Litwie i zaraz potem (15.3.1923) uznała suwerenność Polski nad Wileńszczyzną (Wilnem). Rada Ambasadorów postawiła jednak rządowi litewskiemu dwa warunki: 1. że kraj ten, ze względu na większość niemiecką, otrzyma autonomię; i 2. że Litwa zapewni Polsce wolny tranzyt przez port kłajpedzki. Litwa na to nie chciała się zgodzić, a Polska nie była aż tak bardzo zainteresowana tym przywilejem. Litwini po zajęciu Kłajpedy usunęli Konsulat Polski z miasta. Z powodu wrogich stosunków polsko-litewskich cierpiał port kłajpedzki. Spadł gwałtownie wywóz drzewa i wyrobów drzewnych Kłajpedy: z 546 tys. metrów sześciennych w 1912 roku (55% pochodziło z Polski i 20% z Białorusi) do zaledwie 58 tys. metrów sześciennych w 1926 roku (W. Wielhorski).

Po nawiązaniu przez Polską stosunków dyplomatycznych z Litwą wiosną 1938 roku, w Kłajpedzie został ustanowiony polski konsulat. Jedynym konsulem był p. Weyers, gdyż 21 marca 1939 roku Niemcy zajęli Kłajpedę. Poseł litewski w Warszawie Jurgis Saulys zabiegał, aby Polska udzieliła Litwie pomocy na wypadek groźby aneksji Kłajpedy przez Niemcy. Zadośćuczynienie tej prośbie mogło jednak nasilić konfrontację z Niemcami, dlatego na awanse litewskie nie odpowiadano. Powrót Kłajpedy do Niemiec i na nowo jako niemieckie miasto opisywał wówczas dziennikarz polski z Wilna Józef Mackiewicz. Litwini mieli pretensje do rządu polskiego, że nie stanął w obronie litewskiej Kłajpedy na forum międzynarodowym. Dzisiaj, z perspektywy tego co się stało we wrześniu 1939 roku, można powiedzieć, że tak, że Polska powinna poprzeć Litwę, gdyż hitlerowskie zajęcie Kłajpedy nic dobrego nie wróżyło Gdańskowi!

Po wyzwoleniu Kłajpedy przez Armię Czerwoną 28 stycznia 1945 toku, Kraj Kłajpedzki powrócił do Litwy, z tym, że teraz została ona jedną z republik związkowych Związku Sowieckiego. Z Kłajpedy i Kraju Kłajpedzkiego uciekli przed Armią Czerwoną lub zostali stąd wysiedleni prawie wszyscy Niemcy. Wraz z nimi uciekła na Zachód większość pruskich Litwinów, których z Litwinami niewiele łączyło. Kraj zaludnili przybysze z Litwy i różnych rejonów Związku Sowieckiego. W 1979 roku Litwini stanowili zaledwie 61% ogółu ludności Kłajpedy, natomiast Rosjanie aż 29,5 ludności. Jest to największy odsetek ludności rosyjskiej w jakimkolwiek mieście litewskim. Poza tym mieszkali tu Ukraińcy (3,9%), Białorusini (2,9%), Polacy (0,6%) i Żydzi (0,4%).

W 1989 roku Polacy stanowili 0,5% ogółu ludności Kłajpedy, liczącej wówczas 204 000 mieszkańców. Znaczy to, że w Kłajpedzie mieszkało wtedy ok. 1000 Polaków. Pochodzili oni głównie z Wileńszczyzny i sowieckiej Białorusi. Jednak proces asymilicji i rozrzucenie na terenie całego miasta sprawiły, że chociaż w niepodległej od 1991 roku Litwie mogliby się zorganizować, w mieście nie ma żadnej organizacji polskiej, ani szkoły ani polskich mszy. Niewiele też wiemy o tych Polakach. Nic o nich nie miał mi do powiedzenia polski konsul w Kłajpedzie Tadeusz Macioł. Konserwatorium Muzyczne w Kłajpedzie ukończyła Leonarda Klukowska, która od szeregu lat jest choreografem znanego nie tylko na Litwie, a również w Polsce i w wielu ośrodkach polonijnych na świecie Polskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Wileńszczyzna” z Niemenczyna koło Wilna.

Co jest jeszcze polskiego w Kłajpedzie? Otóż do założonej w 1971 roku Galerii Obrazów w Kłajpedzie jest „dział polski”, kolekcja obrazów, na którą składają się płótna takich polskich malarzy, związanych głównie z Wilnem, jak J. Damel, A. Romer, K. Rusiecki, W. Ślędziński, W. Smokowski, F. Smuglewicz, pochodzące ze zbiorów polskich, zagarniętych przez Związek Sowiecki po 1939 roku.

Po odrodzeniu się niepodległego państwa litewskiego w 1991 roku i dzięki poprawnym obecnie stosunkom polsko-litewskim, w Kłajpedzie został otwarty polski konsulat. W 1993 roku Gdynia i Kłajpeda zostały miastami siostrzanymi. 12 stycznia 1993 roku została podpisana między władzami obu miast umowa o współpracy na polu kultury, sportu, komunikacji (morskiej i lądowej) i organizacji wspólnych spotkań przedstawicieli Izb Gospodarczych. Oba miasta owocnie ze sobą współpracują. W lipcu/sierpniu 2002 roku przedstawiciele Gdyni brali udział w obchodach 750-lecia Miasta Kłajpedy. Rozwija się współpraca gospodarcza Polski z Kłajpedą. Np. Przedsiębiorstwo Robót Czerpalnych i Podwodnych Spółka z Gdańska pogłębiało port w Kłajpedzie. Działa stała żegluga promowa między Gdańskiem i Kłajpedą. Odbywają się regaty Gdynia – Kłajpeda. Coraz więcej turystów polskich odwiedza Kłajpedę lub wypoczywa w kąpieliskach Mierzei Kurońskiej.

tekst: Marian Kałuski

źródło: www.kworum.com

zdjęcia: Marcin Skalski

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz