Lwów w życiu Romana Dmowskiego [+FOTO]

/
W ciągu ostatniej trzeciej części XIX wieku w budynku nr 14 mieszkał lwowski profesor zoologii Benedykt Dybowski. Właśnie do niego, w roku 1895, emigrując z carskiej Rosji, wprowadził się Dmowski, wkrótce sędziwy profesor załatwił mu na uniwersytecie posadę asystenta. Jednak młody człowiek nie interesował się za bardzo nauką…

„Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo”

/
Złamać kręgosłup moralny Polaków, skłócić ich ze sobą, patriotów zubożyć, kusić elitę wielkimi korzyściami, gdyby ta podjęła współpracę z zaborcą, a jeśli odmawiała, nasyłać prowokatorów, niszczyć procesami - takimi metodami próbowano utrzymać Polskę pod kontrolą.

„Za czasów polskich lepiej było”

/
„[...] w tym wyszła z domu staruszka i zobaczywszy przyczynę strachu dzieci, zawołała je mówiąc im: «Nie bójcie się, to nie [rosyjski] assesor, to Polak, tak dawniej wszyscy panowie polscy chodzili; ucałujcie jego nogi.» Dzieci rzuciły mu się do nóg i staruszka opowiadała im, że za czasów polskich lepiej było i kazała im prosić Boga, aby te czasy powróciły.”

Polski chłop o dziedzicu

/
"W ogóle chłopi okazywali przywiązanie do dworu tutejszego, w r. 1846 w czasie rabacji gotowali się stanąć w obronie zamku, i z tych to czasów pewnie pochodziła śpiewka ludowa: "Ni ma ci to ni ma, jak to w tym Dzikowie / Są tam polskie panie i polscy panowie"".

Somosierra – francuskie zwycięstwo?

/
„My tylko Polacy tę jak cud, prawie nie pojętą szarżę mogliśmy wykonać, my też tylko ją teraz pojęć możemy, my których […] miłość ojczyzny nasz naród nad inne cechująca przewodniczyła całej szarży lotem błyskawicy, wśród ogromnego ognia z przodu kartaczowego a z obu stron i z szczytu wąwozu z ręcznej broni ciskanego, wykonanej. Ona była jedyną naszą komendą. W jej to służbie każdy z nas gotów był cudów waleczności dokazywać […].”

Polscy mocarze nie wyginęli wraz z husarią

/
„Zdarzyło się, że go Mamelucy wyzwali na różne próby siły; on wyszedł na belkę wysoko umieszczoną, i spuścił im linę, kazał im czepiać się tej liny, a że on będzie ich podnosił; Mameluków przeciwnie chwyciło się jedenastu liny, i usiłowali go z tamtego miejsca ściągnąć, co gdy im się nie udawało, wezwał ich, żeby się teraz mocno liny trzymali, i wszystkich jedenastu podniósł”

Dobre umieranie

/
„Umierali bez trwogi i z nadzwyczajnym spokojem. Gospodarz na przykład, gdy się czuł bliski śmierci, wołał żonę, dzieci, sługi, krewnych i sąsiadów, powiadał, że wnet umrze, żegnał się z nimi, przepraszał, jeżeli co komu zawinił, i prosił sąsiadów i kumów, żeby żonie pomogli wywieźć go na cmentarz. Słowem, wybierał się na tamten świat z takim spokojem, jakby niedługo z tej drogi miał powrócić.”

Polska! Biało (– granatowo) – czerwoni!

/
Niewiele brakowało, by polskie barwy narodowe wyglądały tak, jak obecne rosyjskie, czy francuskie. A wszystko za sprawą... husarzy i pancernych.

Kto lepszy: kawalerzyści spod Somosierry, czy husarze?

/
Obie formacje mają na swoim koncie wielkie czyny bojowe.

Czego Napoleon mógłby się nauczyć od Żółkiewskiego?

/
Armia Żołkiewskiego przypominała toczącą się po śniegu kulę, która z każdym obrotem nabierała masy. Wielka Armia Napoleona przypominała zaś śnieżną kulę, która staczając się z kamienistego zbocza, z każdym obrotem na masie traciła.

Dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy?

/
Dlaczego tak niewielu żołnierzy dotarło do Moskwy? Nie, nie dlatego, że Rosjanie aż tak desperacko się bronili. Za wielkie straty, które poniosła Wielka Armia, odpowiadają nie Rosjanie, lecz fatalna organizacja marszu wojsk Napoleona.

Na marginesie ukończonej korekty

/
Życie Józefa Piłsudskiego to nie tylko walka z Rosją, ale także i myśl zabezpieczenia płodów zwycięstwa nad Rosją. Nie dość jest zdobyć, odzyskać, wyzwolić się, trzeba także zdobyte, odzyskane, wyzwolone zabezpieczyć, inaczej znów spotkamy się z katastrofą tylko o parę poziomów gorszą.

Jak to jest strzelać do ludzi?

/
„...Prochu siłę strzelając napsują, a nie zabiją dwu, trzech z nieprzyjaciela, strzelając cały dzień, jakośmy to w każdej bitwie widzieli".

Rafajłowa na legionowym szlaku. Karpackim szlakiem II Brygady Legionów Polskich (IV)

/
Sto lat temu, w roku 1914 rozpoczęła się I wojna światowa, zwana wtedy Wielką Wojną. Wybuch jej niósł, paradoksalnie, przy ofiarach i zniszczeniach na niespotykaną dotychczas skalę, także nadzieję na odrodzenie Polski, na przywrócenie jej niepodległości po przeszło stu latach rozbiorowej niewoli. Starły się bowiem ze sobą zaborcze mocarstwa – Austria, Prusy i Rosja, które, jak się okazało, po czterech latach zmagań, wszystkie trzy stały się przegranymi. Na łamach KG drukujemy czwarty odcinek legionowej historii.

Jak to było: Zamach w Sarajewie

/
28 czerwca 1914 roku w Sarajewie miało miejsce wydarzenie, które doprowadziło do Wielkiej Wojny i w konsekwencji do nowego podziału administracyjnego świata. Do dziś te wydarzenia rzutują na rzeczywistość polityczną Europy. Tak opisywały te wydarzenia gazety przed 100 laty.

Czernelica jako rezydencja Cieńskich

/
Cieńscy to ród szlachecki, którego początki sięgają XV wieku i związane są z miejscowością Cienie w ziemi sieradzkiej. Na przełomie XIX i XX wieku ród ten stał się jednym z ważniejszych polskich rodów Galicji Wschodniej. Losy Cieńskich na przełomie XVIII i XIX wieku były silnie związane z Czernelicą. Miasteczko oraz znajdujący się w nim zamek stały się na pewien czas główną siedzibą rodu.

Rzeczpospolita Rafajłowska. Karpackim szlakiem II Brygady Legionów Polskich (III)

/
W roku 1914 rozpoczęła się I wojna światowa, zwana wtedy Wielką Wojną. Wybuch jej niósł, paradoksalnie, przy ofiarach i zniszczeniach na niespotykaną dotychczas skalę, także nadzieję na odrodzenie Polski, na przywrócenie jej niepodległości po przeszło stu latach rozbiorowej niewoli. Starły się bowiem ze sobą zaborcze mocarstwa – Austria, Prusy i Rosja, które, jak się okazało, po czterech latach zmagań, wszystkie trzy stały się przegranymi – tak zaczynaliśmy opowieść o karpackim szlaku II Brygady Legionów Polskich. Dziś trzeci odcinek legionowej historii.

Polski chłop o Żydach

/
„Toteż gdyby żydzi chcieli na gruncie siedzieć i pracować, to dziś wszystka ziemia w Galicji do nich należałaby, byliby zupełnymi panami kraju, a chłopi, jak szlachta, byliby u nich w służbie i pracowaliby za parobków. Zaraz po pańszczyźnie byłaby nastała gorsza jeszcze dla całej ludności chrześcijańskiej żydowszczyzna. W Dzikowie na przykład nie ma tego kawałka chłopskiego gruntu, żeby nie był w rękach żydowskich, żeby nie był drogo wykupiony, a w innych wsiach było zupełnie to samo. Ale żydzi nie chcieli trudnić się gospodarstwem i ciężko pracować i woleli wielkie zyski, jakie im dawał handel gruntami przepłacanymi przez chłopów.”

Lalka

/
Bolesław Prus gdzieś w 1886 roku przeczytał w gazecie wiadomość o procesie o kradzież lalki; miał wówczas pisać powieść o sławie, ale temat procesu o lalkę zwyciężył temat sławy i choć w powieści, którą pisał przez dwa lata od 1887 do 1889 roku, zostały z niego zaledwie dwa rozdziały, to jednak przez wdzięczność dla tematu-pobudki pierwotnej, ochrzcił całą powieść imieniem lalki.

Najomszczyki

/
"Najomszczykiem nazywa się rekrut, który sam będąc wolnym od wojska, sprzedał się dobrowolnie za innego. Najwięcej najomszczyków przybywa z Syberyi. Bogaci chłopi pragnąc uwolnić syna od wojska, jeżeli nie uda się nadrobić w komisyi rekruckiej, wyszukują ochotników, godzą się i najmują. Rekrut taki kosztuje 6–8–10 tysięcy złotych polskich [300–500 rubli] gotówką, a oprócz ugodzonej sumy ochotnik wymawia sobie pewien przeciąg czasu hulanki kosztem gospodarza. Hulanka taka trwa 3–6 miesięcy i zwykle kosztuje drugie tyle, co umówiona suma. W czasie hulanek tych nie ma granic fantazyjnym zachciankom najomszczyka, którego chłop musi nazywać przybranym synkiem. Wszelkie najdziwaczniejsze żądania przybranego synka spełnione być muszą natychmiast, inaczej cała umowa na nic, i koszta hulanki, o ile ta już trwała, przepadają".

Bismarck i Wilhelm II

/
Bismarck był zawsze tym, co się nazywało reakcjonistą, lecz szeroko otwartymi na rzeczywistość oczami asymilował do swej polityki, włączał do swego programu te wszystkie siły, których narastanie uważał za nieodwracalne. Tak było z głosowaniem powszechnym, z parlamentaryzmem, a przede wszystkim z hasłem zjednoczenia Niemiec, które urodziło się jako ruch quasi-republikański, a z którego Bismarck zrobił ruch dla wielkości królestwa pruskiego.

Od Biarritz do Sedanu

/
19 lipca wojna była przez Francję wypowiedziana. Cesarz wraz z małym Lulu pojechał na front; cesarzowa ku wielkiej swojej radości została regentką, Paryż był zwarty, silny, gotowy. W ciągu kilku tygodni armia francuska przestała istnieć. Najgorzej się spisali generałowie francuscy, o wiele mniej przygotowani do swoich stanowisk niż generałowie niemieccy.

Karpackim szlakiem II Brygady Legionów Polskich (I)

/
W roku 1914 rozpoczęła się I wojna światowa, zwana wtedy Wielką Wojną. Wybuch jej niósł, paradoksalnie, przy ofiarach i zniszczeniach na niespotykaną dotychczas skalę, także nadzieję na odrodzenie Polski, na przywrócenie jej niepodległości po przeszło stu latach rozbiorowej niewoli. Starły się bowiem ze sobą zaborcze mocarstwa – Austria, Prusy i Rosja, które, jak się okazało, po czterech latach zmagań, wszystkie trzy stały się przegranymi.

„Pantyrpass” i Droga Legionów (II)

/
Karpackim szlakiem II Brygady Legionów Polskich.

Powieść Arystydesa Brianda

/
Że my, Polacy, nie lubiliśmy jego polityki, to rzecz zrozumiała – przehandlowywał nas w swoich układach z Niemcami, ale dlaczego tak strasznie, tak namiętnie nienawidzili go niektórzy Francuzi?

Kryzys bałkański

/
Na krawędzi dwóch wieków, XIX i XX, Anglia doszła do przekonania, że największym państwem w Europie stały się Niemcy. Zasadą odwieczną polityki angielskiej jest zwalczanie najsilniejszego mocarstwa w Europie. Niemcy, stawszy się pierwszorzędną siłą gospodarczą, zaczęli też Anglię drażnić swymi aspiracjami kolonialnymi. Wobec tego Anglia zaczęła szczuć Francję na Niemców.

Sarajewo

/
Wojna, która wybuchła z powodu Sarajewa, wskrzesiła państwo polskie.

„Za jednego bitego dam siedmiu niebitych” - czyli o roli chłosty w armii rosyjskiej XVIII i XIX w.

/
„Uderzyła mnie postać nikczemna moskiewskiego żołnierza: mali, koślawi, niepocześni, ostatecznie zdemoralizowani przy tym, nie było w nich ani tej tęgości, którą Mazur, Krakowiak – nawet w nieszczęściu zachować umie, ani tej wesołej miny, ani tej lekkiej fanfaronerii, ani tej marsowej postawy i wojennego ruchu, które zawsze w polskim znajdziesz żołnierzu. U nich widać było naród do niewoli stworzony, żołnierzy batogiem uczonych, ćwiczonych tylko; ale ani śladu iskierki ducha, ani śladu zapału, wiary, energii – i boskiego ducha – i patriotyzmu.”

Wojny z Turcją

/
Jeden mój znajomy zdawał na prawo jazdy. Po wysłuchaniu jego odpowiedzi przewodniczący komisji egzaminacyjnej zwrócił się do innych kandydatów ze słowami: „No, ten pan to umie, a wy to co?” Analogiczna sytuacja względnie analogiczny nastrój, jak ci kandydaci do zdawania egzaminów na prawo jazdy, mieć musieli dyplomaci włoscy względnie rząd królestwa włoskiego w roku 1911. Jak to, Anglia zabiera Egipt, Francja Maroko, Niemcy otrzymują Kongo, a oni to co?

Był bal...

/
Pomiędzy epoką napoleońską a epoką kongresu wiedeńskiego zachodzi różnica zasadnicza. W epoce konsulatu i cesarstwa decydowało pole bitwy i wódz. W epoce kongresu wiedeńskiego – jak to wszyscy historycy zgodnie uznają – decydowało „załatwienie dyplomatyczne”, decydował dyplomata, a działania dyplomatów były pod wpływem salonów.
/
Pomiędzy epoką napoleońską a epoką kongresu wiedeńskiego zachodzi różnica zasadnicza. W epoce konsulatu i cesarstwa decydowało pole bitwy i wódz. W epoce kongresu wiedeńskiego – jak to wszyscy historycy zgodnie uznają – decydowało „załatwienie dyplomatyczne”, decydował dyplomata, a działania dyplomatów były pod wpływem salonów.

Bismarck cofa się przed wojną na dwa fronty

/
Bismarck jest politykiem inteligentnym, nie frazesowiczem, będącym niewolnikiem własnych frazesów – Bismarck cofa się przed wojną na dwa fronty, największym niebezpieczeństwem, które może państwo spotkać i które nigdy nikomu się nie udało.

Klio szepcze swoje prawa

/
Sojusz Polaków z Napoleonem nie był sojuszem całkowicie egzotycznym. W interesie Napoleona leżało wskrzeszenie silnego państwa polskiego, i on sam do tej myśli przychylał się w czasie swoich rozmyślań na Świętej Helenie. Ale w tym sojuszu Polaków z Napoleonem zbyt jednak dużo było elementów z sojuszu egzotycznego.

Dziennikarze, łączcie się

/
105 lat temu we Lwowie powstała pierwsza organizacja zrzeszająca dziennikarzy z całej Polski

Dlaczego lewica powinna uwielbiać polską szlachtę, choć jej nienawidzi?

/
Dzisiejsza lewica powinna nosić szlachtę na rękach, gdyż realizowała ona jej program „państwa opiekuńczego”. Tyle, że zamiast państwa, rolę opiekuna pełnił dziedzic.

Trzy przyczyny katastrofy. Cesarz

/
Mikołaj II żywił głębokie przekonanie, że czeka go los tragiczny. Toteż wybuch rewolucji i detronizację powitała jego rodzina z uczuciem ulgi: „Już się stało”.

Bokserzy

/
Biali ludzie byli w Chinach bardzo brutalni, a z licznych opisów wynika, że zachowywali się w sposób gangsterski.

Brudny jak polski Żyd - czyli niemiecki Żyd o polskich

/
„Zewnętrzny wygląd polskich Żydów jest okropny. Ciarki mnie przechodzą, kiedy przypominam sobie, jak za Międzyrzeczem po raz pierwszy ujrzałem polską wieś, zamieszkałą przeważnie przez Żydów [...] widok obdartych, brudnych postaci [...]. Jednakże wstręt ustąpił wkrótce miejsca współczuciu gdym się przypatrzył bliżej położeniu tych ludzi i gdy ujrzałem nory podobne do chlewów, w których mieszkają, szwargocą, modlą się, szachrują i klepią biedę.”

Konrad Wallenrod socjalizmu polskiego

/
Dla niego socjalizm był terenem organizowania walki.

Bismarck i Grottger

/
Czemu nie mamy tak wybitnych polityków, umiejących wykorzystać każde wydarzenie polityczne na rzecz swego programu, swego kraju, jak to umiał czynić Bismarck? Może i mamy, ale ich nie słuchamy.

Boerowie

/
Boer to brzmi sympatycznie. Wtedy cały świat kochał tych Boerów wojujących z najsilniejszym wówczas państwem świata, liczącym czterysta milionów ludności, podczas kiedy Boerów było tylko trzysta tysięcy.

Prowokacja

/
Prowokator to coś o wiele więcej niż szpieg. Jest to człowiek, który wywołuje pewne fakty, stwarza je, aby na tym tle dać okazję policji do ujmowania przestępców i otrzymywania za to odpowiednich nagród.

Niemcy

/
Wojna jest instrumentem polityki narodowej mającej zwycięstwo na celu. Rozumny rząd używa wojny tylko wtedy, gdy ma warunki odpowiednie. Prowadzenie działań wojennych, w czasie których za jednego zabitego nieprzyjaciela płacimy życiem stu własnych ludzi, jest nie wojną, lecz samobójstwem.

Gołuchowski i Wielopolski

/
Ugoda z Austriakami Polakom się udała. Dlaczego nie udała się z Rosjanami?

Napoleon a Polska

/
Polacy kochali Napoleona, tak jak kobieta kocha mężczyznę, który jej imponuje. Polacy kochają dotychczas Napoleona, czego świadectwem są prace naszych historyków, gotowych fałszować fakty historyczne, aby stosunek cesarza do sprawy polskiej wypadł jak najkorzystniej.

Wojna krymska

/
W wojnie krymskiej wzięło udział dużo państw. Wojowała z jednej strony Rosja, z drugiej strony Turcja, Francja, Anglia oraz w celach ambicyjnych królestwo Sardynii. Formalna odpowiedzialność za wywołanie wojny spada na cesarza Mikołaja I, ale wojny dałoby się niewątpliwie uniknąć, gdyby nie polityka Anglii. Była to wojna Anglii przeciwko Rosji firmowana przez Francję. Anglicy w swej polityce skierowanej na powstrzymanie ekspansji rosyjskiej na Azję skorzystali z tego, że był Napoleon III, i że powstało II Cesarstwo. Anglicy byli właściwą sprężyną tej wojny.

Państwo czy Naród?

/
Kto chce państwa polskiego silnego, musi odrzucić nacjonalizm, ideę narodową jako ideę, która już dla Polski odegrała swoją rolę, spełniła swoje, a teraz może nam tylko szkodzić. Teoria rewolucji francuskiej, że państwo jest wytworem narodu, czy ludu, czy ogółu obywateli – jest naukowo absurdem. Nie od narodu pochodzi państwo, a potem tworzy się władza, lecz przeciwnie, władza tworzy państwo, a państwo tworzy naród.

Polska gospodarka i kultura na Rusi

/
Ziemie nad Dnieprem, czyli ziemie ukrainne, wydają się nam na tyle odległe, że obecnie mało kto zdaje sobie sprawę, że życie gospodarcze i kulturalne na tych terenach w dużej mierze było dziełem organicznej pracy rąk polskich.

Miłość do powstania

/
Wielbiąc Piłsudskiego jako wielkiego realistę politycznego, realistę, który rozumiał znaczenie w życiu ludzkim romantyzmu, fantazji, sentymentu, a przez to rozumienie tylko doskonalszym był realistą, długo nie mogłem znaleźć klucza do stosunku Piłsudskiego do 1863 roku. A dziś mi się zdaje, że ten klucz znalazłem.

Dzieje wszechnicy lwowskiej

/
W myśl starej akademickiej tradycji uniwersytet otrzymywał imię tego, kto go fundował lub tworzył.

Syberia

/
Sybir, katorga, turma, zsyłka – obce, rosyjskie te wyrazy weszły do języka polskiego, aby dźwięczeć tu ponuro. Nasza poezja, literatura karmiła się posępnymi obrazami martyrologii polskiej na Syberii, w pogrzebowe struny żalu i żałoby uderzali wygnańcy syberyjscy dożywający swych ostatnich lat pod cieniem kasztanów w Krakowie. Chłopi syberyjscy długo nazywali Polakiem każdego zesłańca politycznego, a tajgi i tundry kryły nagrobki z imionami polskimi.